Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Zmarł ceniony piłkarz Piotr Rocki

Zawodników takich jak Piotr Rocki jest w piłce coraz mniej (fot. PAP/Bartłomiej Zborowski)

Z powodu pękniętego tętniaka zmarł Piotr Rocki, były piłkarz między innymi Legii Warszawa i Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Był jedną z najbarwniejszych postaci w dziejach polskiej piłki. Miał 46 lat.

Nie żyje 23-letni piłkarz. „Ta śmierć jest dla nas szokiem”

Nie żyje 23-letni piłkarz Christian Mbulu. Informację o jego śmierci przekazał angielski klub Morecambe FC, którego barwy reprezentował.

zobacz więcej

O takich jak on mówi się „piłkarz z charakterem”. Zadziorny, waleczny, nie miał może wielkiego talentu, ale serca do gry nikt nigdy nie mógł mu odmówić. – Mimo upływu lat wychodzę na boisko, żeby zapiep.ć od pierwszej do ostatniej minuty. Ja nie z tych, co stoją, przyjmują kilka „jobów”, a potem do kasy – mówił o sobie w rozmowie ze Sport.pl.

Informację o chorobie Rockiego podał w niedzielę Maciej Grygierczyk z „Katowickiego Sportu”. Pęknięty tętniak brzmiał jak wyrok, ale któż miałby sobie z nim poradzić, jeśli nie on? Człowiek tak charakterny, tak silny. Przecież jeszcze dwa lata temu kopał piłkę na niezłym poziomie: w IV lidze, w Ruchu Radzionków...

Zmarł mając zaledwie 46 lat – poinformował serwis Weszło.com. Znany był z gry w barwach między innymi Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski (w czasach największych sukcesów klubu), Legii Warszawa, Odry Wodzisław czy Polonii Bytom. Występował w Pucharze UEFA, słynął z efektownych... „cieszynek”, zabrakło mu tylko występów w reprezentacji Polski.

W ekstraklasie rozegrał aż 244 spotkania, strzelił w nich 40 goli i zaliczył 14 asyst.

– Wspominam go w samych superlatywach. Poznaliśmy się jeszcze w Polonii, gdzie od razu zaczęliśmy trenować w parze. Często śmiał się, że jest dla mnie jak syn. Potrafił mówić do mnie "tato". Przez lata mieliśmy mnóstwo pozytywnych wspomnień, żadnych problemów. W trakcie kursu trenerskiego odzywał się, dopytywał i radził się. Szliśmy podobnym szlakiem. Najpierw Konwiktorska, potem wspólnie Zamość, aż graliśmy razem w Górniku Zabrze. Spędzaliśmy wiele czasu, choć na Śląsku poznał żonę, tam urodziły się jego dzieci. Przez długi czas mieszkaliśmy obok siebie, klatka w klatkę – opowiada Dariusz Dźwigała, kolega z boiska, a późniejszy szkoleniowiec między innymi Wisły Płock, w rozmowie z Piotrem Kamienieckim z tvpsport.pl.

"Wulkan energii" – mówią o Rockim zgodnie wszyscy rozmówcy. "Takim go zapamiętamy".

źródło:
Zobacz więcej