Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Papież modlił się razem z wiernymi. Po raz pierwszy od trzech miesięcy

Papież Franciszek spotkał się z wiernymi na modlitwie Regina Caeli (fot.PAP/EPA/VATICAN MEDIA)

Po prawie trzech miesiącach zmian w Watykanie z powodu pandemii koronawirusa, papież Franciszek odmówił w niedzielę południową modlitwę razem z wiernymi przybyłymi na plac Świętego Piotra. Mówił, że z tego kryzysu ludzkość musi wyjść bardziej zjednoczona, a nie podzielona.

Dziś uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Pięćdziesiątego dnia po Wielkanocy – w tym roku 31 maja – przypada uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Wydarzenie to oznaczało początek Kościoła.

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Każdej osobie wpuszczonej na plac zmierzono temperaturę. Kontrola sanitarna towarzyszyła tradycyjnym środkom bezpieczeństwa, stosowanym od kilku lat w Watykanie. Wierni stojący na placu przed bazyliką watykańską mieli maseczki.

Siły porządkowe czuwały, aby każdy zachował odległość co najmniej jednego metra od innych osób. Zgromadziło się niewielu ludzi w porównaniu z wielotysięcznymi tłumami, jakie przychodziły zawsze w niedzielę w południe.

W uroczystość Zesłania Ducha Świętego wierni powitali papieża brawami. On zaś z uśmiechem powiedział na początku: „Dzisiaj, kiedy plac jest już otwarty, możemy tu wrócić, jaka to przyjemność”.

Po modlitwie Regina Coeli Franciszek apelował o to, aby nikomu nie zabrakło pomocy medycznej. – Leczyć ludzi, a nie oszczędzać dla gospodarki; leczyć ludzi, bo są ważniejsi od gospodarki. Osoby są świątynią Ducha Świętego, gospodarka – nie – mówił.

Papież wyraził uznanie dla wszystkich opiekujących się chorymi podczas pandemii. – Módlmy się za lekarzy, pielęgniarzy i pielęgniarki, którzy oddali swoje życie w tym okresie – dodał. Po tych słowach na placu zapanowała cisza.
(fot. PAP/EPA/VATICAN MEDIA)

Wirus dusi amazońską dżunglę. Polskie misjonarki zbierają na tlen

Amazonia przegrywa walkę z koronawirusem. Pandemia dociera do nawet najbardziej odległych wiosek w peruwiańskiej dżungli. Brakuje podstawowych...

zobacz więcej

Franciszek zaznaczył też: „Z takiego kryzysu, jak ten nie wychodzi się będąc takim samym, jak wcześniej. Albo wychodzi się lepszym, albo gorszym”. Jego zdaniem potrzebna jest odwaga, by się zmienić i „być lepszym i móc budować pozytywnie po kryzysie pandemii”.

Franciszek przypomniał, że przed siedmioma miesiącami zakończył się synod biskupów na temat Amazonii. Modlił się za tę krainę i jej mieszkańców, „ciężko dotkniętych przez pandemię”. – Jest tam wielu zakażonych i zmarłych, także wśród rdzennych ludów, szczególnie słabych – dodał.

Nawiązując do niedzielnej uroczystości papież powiedział: „Bardzo potrzebujemy światła i siły Ducha Świętego. Potrzebuje ich Kościół, by podążać w zgodzie i z odwagą głosząc Ewangelię”. – Potrzebuje tego cała rodzina ludzka, by wyjść z tego kryzysu bardziej zjednoczona, a nie bardziej podzielona – dodał.

Na pierwszą po wielotygodniowej przerwie modlitwę z papieżem na placu przybyli mieszkańcy Rzymu i jego okolic. W Wiecznym Mieście nie ma turystów ani pielgrzymów.

Od 8 marca papież odmawiał południową modlitwę samotnie w bibliotece Pałacu Apostolskiego i stamtąd pozdrawiał wiernych. Następnie stawał w oknie i błogosławił pusty, zamknięty plac. Również w bibliotece odbywają się środowe audiencje generalne, nadal bez udziału wiernych.

źródło:

Zobacz więcej