Liroy nie zamierza pozywać Latkowskiego. Mówi, co widział w Zatoce Sztuki

„Całe to towarzystwo było dość dziwne” – mówi raper dla „Faktu24” (fot. Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)

„Ja w tym klubie byłem kilka razy, byłem na imprezie towarzyszącej, gdzie mnie zaproszono z grupą przyjaciół. (...) Całe to towarzystwo było dość dziwne” – powiedział w rozmowie z „Faktem24” były poseł, raper Piotr Liroy-Marzec. W przeciwieństwie do innych wymienionych w filmie „Nic się nie stało” celebrytów, nie zamierza pozywać autora obrazu.

Dziennikarz śledczy: Film Latkowskiego skompromitował trójmiejski wymiar sprawiedliwości

„Film sprawnie przeprowadził widzów przez zawiłą historię sprawy »Krystka«, pokazując im to, o czym wcześniej mogli czytać w wielu artykułach...

zobacz więcej

W środę wieczorem TVP wyemitowała film Sylwestra Latkowskiego, w którym opisano kulisy działania Krystiana W. ps. „Krystek”, określanego przez media mianem „łowcy nastolatek”, a także sopockiej Zatoki Sztuki, gdzie dochodzić miało do molestowania młodych dziewczyn. Pokazano też zdjęcia celebrytów, którzy bywali w Zatoce – m.in. Radosława Majdana, Kuby Wojewódzkiego, Borysa Szyca czy Piotra Liroya-Marca.

Po emisji filmu w TVP1 Latkowski zaapelował do kilku osób, by opowiedziały, czego – jego zdaniem – miały być świadkami. Teraz kolejni wymienieni celebryci wyrażają oburzenie, że łączy się ich ze sprawą, i zapowiadają pozwy. Latkowskiego nie zamierza natomiast pozywać raper Liroy-Marzec. W rozmowie z „Faktem24” opowiedział, co widział w klubie.

„Ja w tym klubie byłem parę razy, byłem na imprezie towarzyszącej, gdzie mnie zaproszono z grupą przyjaciół. Raczej jak wychodziliśmy ze znajomymi, to chodziliśmy do innych klubów, niekoniecznie do Zatoki. (...) Gdy zaczęły się pojawiać pierwsze teksty o sytuacji w tym klubie to zupełnie mnie to nie dziwiło. Całe to towarzystwo było dość dziwne, więc nie mieliśmy wspólnego języka. Nie lubiłem tych ludzi. Miałem z nimi nawet zatarg” – powiedział Liroy. Przyznał, że nie oglądał filmu, ale ma zamiar to zrobić. W rozmowie z Faktem24 raper dodał, że rzadko bywał w klubie. „Nie mam żadnych powiązań z tym półświatkiem więc nie mam żadnych podstaw, aby kogoś podawać do sądu” – powiedział.

Ocenił też, że że wyrok trzech lat więzienia dla Krystka z 2018 roku za gwałt na nastolatce z domu dziecka jest skandaliczny. „Dla mnie jest dość dziwne, że nie zrobił nikt filmu o osobach, które pozwalają na takie wyroki” – mówił Liroy.

źródło:
Zobacz więcej