Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Hołownia obraził, Giertych dorzucił. „Co w tym złego truchło kampanii nazwać truchłem?”

Politycy opozycji podczas kampanii wyborczej nie przebierają w słowach. „Co w tym złego histeryczkę nazwać histeryczką, szuję szują, wariatkę wariatką, truchło kampanii truchłem?” – napisał na Twitterze Roman Giertych, komentując dyskusję, jaka rozgorzała po obraźliwej wypowiedzi Szymona Hołowni nt. Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Brudna kampania. Portal Pińskiego tureckim porno uderza w prezydenta

„Sex-taśma Dudy istnieje? Jolanta „Leśne Ruchadło” Rosiek publikuje zdjęcia z ukrytej kamery” – tekst pod takim tytułem opublikował portal...

zobacz więcej

– Nie uważam się za kogoś, kto wypracował to, co do tej pory udało się zrobić, tylko i wyłącznie pożywiając się truchłem kampanii Małgorzaty Kidawy-Błońskiej – powiedział na antenie TVN24 kandydat na prezydenta Szymon Hołownia. Użył też określenia „ciocia Małgosia”.

Po tych słowach na głowę Hołowni spadła lawina krytyki. Jeden z internautów, próbując bronić popieranego przez siebie polityka, przypomniał na Twitterze wpis Tomasza Lisa z 2016 roku, obrażający Beatę Szydło: „Okazała się zwykłą histeryczką niegodną stanowiska premiera”.

Do dyskusji włączył się w swoim stylu Roman Giertych, którego, jak się okazuje, nie oburzyły ani słowa Hołowni nt. byłej już kandydatki na prezydenta, ani dawniejsza wypowiedź Tomasza Lisa. „Co w tym złego histeryczkę nazwać histeryczką, szuję szują, wariatkę wariatką, truchło kampanii truchłem? Przestańcie się epatować oburzingiem” – napisał na Twitterze. Do słów Hołowni odniosła się też sama zainteresowana. „Ciocia to wspaniała instytucja. Niestety, nie dla każdego. W mojej rodzinie jest odpowiedzialność, szacunek dla Konstytucji i prawa” – napisała na Twitterze.

źródło:
Zobacz więcej