Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Wiceminister: TVN powinien zaprosić Latkowskiego do Moniki Olejnik

Monika Olejnik (fot. TVN24.pl)

Film „Nic się nie stało” wstrząsnął opinią publiczną, jednak nie wszystkie media informują o sprawie. – Zastanawia mnie, czy na przykład stacja TVN dalej będzie udawała, że tematu nie ma, czy jednak się z nim zmierzą – mówi w rozmowie z portalem tvp.info wiceminister Adam Andruszkiewicz. Podkreśla, że obraz przedstawiony przez Sylwestra Latkowskiego nie może pozostać bez echa.

„Nic się nie stało”. Film o pedofilii w klubie z celebrytami już dostępny online

Przez lata celebryci i biznesmeni bawili się w popularnym sopockiej „Zatoce Sztuki”. Sylwester Latkowski ujawnia w filmie „Nic się nie stało”...

zobacz więcej

„Nic się nie stało” wyemitowano w środę wieczorem na antenie TVP. Film odsłania kulisy działania Krystiana W., ps. „Krystek”, określanego przez media „łowcą nastolatek”. Latkowski przywołał zeznania osób, które opisywały przypadki gwałtów i molestowania, do jakich miało dochodzić w trójmiejskich lokalach Zatoka Sztuki i Dream Club. Chociaż Sylwester Latkowski zaapelował do gwiazd o pomoc w rozliczeniu nielegalnych działań, nikt z aktorów czy piosenkarzy – jak twierdzi, nie wyraził dotąd chęci pomocy.

– Będą mieli szansę się wypowiedzieć. Prokuratura zapowiedziała i wszyscy trzymamy ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro za słowo, że zajmą się tym tematem na poważnie, a osoby mogące coś wiedzieć będą wzywane i przesłuchiwane – komentuje w rozmowie z nami Adam Andruszkiewicz, wiceminister resortu cyfryzacji.

Jak podkreśla, samo przesłuchanie nie jest przecież niczym złym. – Skoro pan Sylwester Latkowski odważył się wymienić niektórych celebrytów III RP z nazwiska, to widocznie ma ku temu podstawy i trzeba te podstawy sprawdzić. Liczę więc, że ci celebryci zabiorą głos przed prokuraturą, ale także odniosą się do tego merytorycznie w debacie publicznej – zaznacza polityk.

Andruszkiewicz ocenia, że dzięki „Nic się nie stało” stacja TVN „stanęła przed wielką szansą, aby udowodnić, że rzeczywiście, tak jak twierdzą, są wolnymi mediami”.

Czy widzą pedofilię wyłącznie w Kościele?

Latkowski mówi o cenzurze. Nie doszło do wywiadu na żywo z autorem filmu o pedofilii

„Zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą” – alarmuje Sylwester Latkowski, autor głośnego filmu o pedofilii w środowisku celebrytów „Nic...

zobacz więcej

– Często to podkreślają, że reprezentują demokratyczne media z wolnego świata. W ramach tej wolności słowa, którą mają na ustach, dziś powinni zaprosić Sylwestra Latkowskiego do swojego programu. Może do Moniki Olejnik w najlepszym czasie antenowym i na żywo dać mu możliwość swobodnie się wypowiedzieć. Wtedy mielibyśmy dowód, że może faktycznie są to wolne media, a nie media partyjne dokonujące cenzury i widzące pedofilię tylko i wyłącznie w Kościele katolickim – powiedział nasz rozmówca.

Po premierze filmu w Telewizji Polskiej, w czwartek z samego rana Sylwester Latkowski miał być gościem Radia ZET. Dziennikarz śledczy napisał jednak w sieci, że rozgłośnia przekazała mu informacje o problemach technicznych, a wywiad nie doszedł do skutku. „Rozumiem, że w ten sposób wygląda wolność mediów. Zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą” - skomentował Latkowski. „Nie po to zapraszaliśmy Pana z wyprzedzeniem, żeby potem Pana cenzurować. To absurd” - odpisała mu dziennikarka Radia ZET Beata Lubecka. Wokół sprawy pojawia się coraz więcej emocji, a komentatorzy podkreślają, że produkcja porusza ważny problem i podobnych filmów powinno powstawać więcej.

„Kuba Wojewódzki wezwany, aby ujawnił, co wiedział”

Wojewódzki atakuje Latkowskiego i TVP, Majdan chce sprostowania

„Idę z tobą i TVP do sądu” - zapowiedział Kuba Wojewódzki zwracając się do Sylwestra Latkowskiego po emisji filmu „Nic się nie stało”, zarzucając...

zobacz więcej

– Należy dokładnie rozpracować środowisko pedofilskie. Pewien salonik medialny III RP wymyślił sobie akcję o sprzedaniu ludziom bajki, jakoby pedofilia była wyłącznie domeną Kościoła katolickiego. Jeśli usłyszymy słowo pedofil, to to miał być człowiek w sutannie. Dzięki wczorajszemu filmowi ta operacja się nie udała – ocenia Andruszkiewicz.

W opinii wiceministra rolą zarówno polityków, jak i dziennikarzy powinno być pokazanie, że „pedofile niestety są wszędzie i w każdej grupie społecznej”. – Dotyczy to również celebrytów i aktorów. Osoby dopuszczające się takich czynów powinny zostać wyeliminowane z polskiego społeczeństwa – zaznacza.

Przypomnijmy, że Sylwester Latkowski nie oskarżył personalnie żadnej z gwiazd. Stwierdził jednak, że niektórzy celebryci mają wiedzę na temat kulisów bulwersującej sprawy i powinni o tym powiedzieć. – Może na przykład Kuba Wojewódzki, bo został wezwany do tego, aby ujawnił, co o sprawie Zatoki Sztuki wiedział – mówi Andruszkiewicz.

Dziennikarz Kuba Wojewódzki zapowiedział po emisji filmu pozew przeciw Latkowskiemu.

źródło:
Zobacz więcej