Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Blanka Lipińska skomentowała film Latkowskiego. Zarzuca mu manipulację

Kilka lat temu celebrytka pracowała w Zatoce Sztuki (fot. arch.PAP/Mateusz Marek)

Popularna pisarka odniosła się na swoim Instagramie do wyemitowanego w środowy wieczór w TVP filmu Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”. W tym poświęconym aferze pedofilskiej dokumencie wykorzystany został jej wizerunek. Lipińska zaznacza, że jej zdjęcia nie wnoszą niczego merytorycznego do tego reportażu i mają wyłącznie przysporzyć materiałowi rozgłosu. „To się nazywa manipulacja” – ocenia.

Latkowski mówi o cenzurze. Nie doszło do wywiadu na żywo z autorem filmu o pedofilii

„Zdejmowanie z anteny pod pretekstem jest cenzurą” – alarmuje Sylwester Latkowski, autor głośnego filmu o pedofilii w środowisku celebrytów „Nic...

zobacz więcej

W środę wieczorem TVP wyemitowała film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”, w którym opisano kulisy działania Krystiana W., ps. „Krystek”, określanego przez media „łowcą nastolatek”. Latkowski przywołał zeznania osób, które opisywały przypadki gwałtów i molestowania do jakich dochodziło w trójmiejskich lokalach Zatoka Sztuki i Dream Club. Ale szajka, która stała za tym procederem, działała też w innych miastach na Wybrzeżu – w Pucku, Wejherowie i Władysławowie.

Materiał ilustrują m.in. zdjęcia polskich gwiazd, które gościli w niesławnym klubie. Dwukrotnie pojawia się na nich autorka powieści erotycznych Blanka Lipińska. Przez jakiś czas pracowała ona w Zatoce Sztuki, uważa jednak, że pokazanie jej zdjęć w tym filmie było manipulacją obliczoną na zdobycie rozgłosu.

„Moje zdjęcie zostało tam użyte dwa razy. (...) Co ono wniosło do tego materiału? Nic. Co wniosło zdjęcie Natalii Siwiec? Nic. Ale zostało użyte dlatego, że my się teraz klikamy. I dzięki temu wasze oczy zostały zwrócone na ten dokument” – ocenia Lipińska.

Pisarka mówi, że nie ma Latkowskiemu nic do powiedzenia na temat historii 14-letniej Anaid z Gdańska, która rzuciła się pod pociąg po tym, jak wyznała swojej koleżance, że została zgwałcona. Jak twierdzi: „Samobójstwo tej dziewczynki miało miejsce w marcu 2015 r., a je przeprowadziłam się do Sopotu w lipcu 2015”. Lipińska podkreśla, że nie była wówczas celebrytką.

źródło:
Zobacz więcej