Szumowski: SMS-y do ministerstwa wysyłali politycy opozycji, celebryci i przedsiębiorcy

– Minister Cieszyński pokazał dzisiaj, jak wyglądała rzeczywistość. A wyglądała tak, że SMS-y do ministerstwa wysyłali posłowie, celebryci i przedsiębiorcy. Myśmy je traktowali jednakowo i w taki sam sposób – tak minister zdrowia Łukasz Szumowski odniósł się w „Gościu Wiadomości” TVP do konferencji prasowej swojego zastępcy. „Oparami absurdu” nazwał szef resortu zarzuty o to, że ukrywał informacje o majątku. – Od 2008 r. mam rozdzielność majątkową z żoną. Moje oświadczenie jest jawne i może je sprawdzić każdy – podkreślił.

Maseczki z Chin. Portal tvp.info ujawnia kulisy oferty znajomego Neumanna

Były szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann pytał na początku epidemii koronawirusa wiceministra zdrowia o „przyspieszone procedury...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Posłowie PO Sławomir Nitras i Marcin Kierwiński zakłócili dzisiaj konferencję wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego. Nitras zablokował urzędnikowi wejście do budynku i próbował go skierować w stronę dziennikarzy. – Jak można być takim człowiekiem, żeby w czasie epidemii, kiedy lekarze, pielęgniarki walczą o to, żebyśmy przetrwali, zarabiać na epidemii. (…) Jak można w takiej chwili wykorzystywać tę sytuację do robienia prywatnych interesów jakichś kolegów narciarzy. Wy powinniście być święci, jak żona cezara – grzmiał Sławomir Nitras. – Kupił pan za 5 mln zł maseczki, które są do niczego niepotrzebne – zaatakował wiceministra.

Wówczas Cieszyński odczytał SMS-a, jakiego w połowie marca wysłał mu inny z posłów PO. Sławomir Neumann dopytywał w o „przyspieszone procedury robienia certyfikatów na maseczki jednorazowe”, bo „znajomy może ściągnąć w normalnych cenach duże ilości szybko, ale ten producent z Chin nie jest certyfikowany”.

Neumann i maseczki bez certyfikatu. Wiceminister pokazał SMS-a od polityka PO

Były szef klubu parlamentarnego PO Sławomir Neumann pytał na początku epidemii koronawirusa wiceministra zdrowia o „przyspieszone procedury...

zobacz więcej

Marcowy zalew SMS-ów

Łukasz Szumowski odniósł się do incydentów z udziałem posłów opozycji. – Wszyscy z tego obozu politycznego postulowali zawsze, że trzeba oddzielić politykę od służby zdrowia. Dzisiaj mieliśmy najlepszy przykład, jak oddzielają tę politykę – mówił wskazując, że zachowanie posłów PO cechował „brak kultury, zarówno w działaniach, jak i reakcji słownej”.

Minister stwierdził, że jego zastępca „wykazał się wyjątkowym spokojem i w końcu pokazał, jak wyglądała rzeczywistość”. – A wyglądała tak, że SMS-y do ministerstwa wysyłali posłowie opozycji, celebryci i przedsiębiorcy. Myśmy je traktowali jednakowo, w taki sam sposób – stwierdził szef minister zdrowia.

Szumowski przyznał, że jego resort padł ofiarą oszustwa, tak samo – jak jego zdaniem – Komisja Europejska, Naczelna Rada Lekarska, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy czy spółki skarbu państwa. – To było oszustwo na skalę europejską – powiedział.

Minister zwrócił uwagę, że do tej pory nie było procedur, które wymagałyby sprawdzania sprzętu medycznego, przychodzącego od odbiorcy z certyfikatem. Jego zdaniem, na szczęście, groźne maseczki „nigdy nie trafiły do medyków”.

„Granice zostały przekroczone”. Cieszyński o ataku Nitrasa na konferencji

Panowie powiedzieli, że chcą mi zadać kilka pytań, zapytać o sprawy, które są przedmiotem debaty publicznej. Uznałem, że mimo tego nieeleganckiego...

zobacz więcej

„Opary absurdu”

Minister odniósł się także do medialnych zarzutów o ukrywanie majątku, jakoby przez to, że jego żona jest pośrednio współwłaścicielką firmy brata Szumowskiego. Szef resortu zdrowia stwierdził, że od 2008 r. ma rozdzielność majątkową z żoną. A nie przewidywał wówczas, że będzie ministrem zdrowia. – Z całym szacunkiem, to są opary absurdu. Moje oświadczenie majątkowe jest jawne i każdy może je sprawdzić. Tak samo służby. Napisałem je drukowanymi literami, aby wszyscy mogli je sobie przeczytać – oświadczył.

Pytany o związki z Danielem O., który jest podejrzany o wielomilionowe oszustwo za sprawą piramidy finansowej Necor, Szumowski nie krył, że „zostaliśmy trochę postawienie pod ścianę przez pana Daniela”. – My, czyli ja z całą grupą moich kolegów lekarzy, we współpracy z samorządem, chcieliśmy stworzyć kardiologię (klinikę – red.). Poświęciliśmy temu projektowi setki godzin. Nie zobaczyliśmy nic. To pokazuje, jak zostaliśmy potraktowani również my – dodał.

Komentując sytuację epidemiczną w kraju, minister przyznał, że w niektórych rejonach kraju sytuacja wraca do normy, a w niektórych wciąż jest bardzo poważna. – To nie jest tak, że wirus zniknął. To strach zniknął. Ten koszmar zgonów, trumien nas ominął, ale wirus nie zniknął i pokazuje się w ogniskach. Dopiero za dwa tygodnie od ostatniego złagodzenia obostrzeń przekonamy się, jaka jest sytuacja. Ale to nigdy nie będzie taka normalność jak przed pandemią – ostrzegł.



źródło:
Zobacz więcej