Deweloper żąda od posła 250 tys. zł. „Chce mi się zakneblować usta”

Kacper Płażyński odpowiada firmie Robyg (fot. PAP/Adam Warżawa)

– Ja się firmy Robyg nie boję – mówi portalowi tvp.info poseł PiS Kacper Płażyński. Wyjaśnia, że deweloper chce od niego przeprosin i potężnej sumy pieniędzy za mówienie o podejrzanym pożarze na historycznym terenie Gedanii. – Jeżeli władze miasta nie chcą z tym zrobić porządku, to ja to zrobię – podkreśla.

Ideologiczna wojna o Kartę Rodzin. „Byli za, potem wrócili i zmienili zdanie”

Aż 4 tys. Wielkopolan podpisało się pod apelem o przyjęcie Karty Praw Rodzin. Gdy rozpoczęto głosowanie w tej sprawie, PSL zgłosiło poprawki, a PiS...

zobacz więcej

Teren Gedanii w Gdańsku to obszar atrakcyjny inwestycyjnie. W Wielką Sobotę doszło tam do pożaru. Spłonęła znaczna część zabytkowej kamienicy, stanowiącej część przedwojennego kompleksu Klubu Sportowego Gedania.

Poseł Kacper Płażyński poinformował o sprawie na Facebooku i przypomniał, że w Gdańsku to nie pierwsza taka sytuacja.

– Prawdopodobnie nieznani sprawcy podłożyli ogień i zabytki w Gdańsku płoną. (…) W tym przypadku są to zabytki w szczególnym miejscu, bo niewygodne dla inwestora Robyg, dla którego pewnie lepiej, żeby ich tam nie było – stwierdził. Zaznaczył, że nie wie, co dokładnie się stało, ale jest w kontakcie z policją i będzie się tej sprawie przyglądał.

To tam udziały miał Paweł Adamowicz

Teraz polityk poinformował, że przedstawiciele wspomnianej firmy zażądali od niego przeprosin i zapłaty 250 tys. zł. W rozmowie z portalem tvp.info Kacper Płażyński podkreśla, że dostał dwa obszerne dokumenty. Wyjaśnia, że na jednej ze stron znajduje się wiele nieprawdziwych informacji – również takich, za które przepraszała już w przeszłości „Gazeta Wyborcza” - dlatego dokumentów nie nie będzie upubliczniał w całości.

– Ale w Gdańsku skończyły się czasy, gdy deweloperzy rządzą miastem – mówi. Przypomina, że to właśnie w firmie Robyg duże udziały miał były prezydent miasta Paweł Adamowicz, a obecny prezes był m.in. ministrem w rządach Jana Krzysztofa Bieleckiego, Hanny Suchockiej, Waldemara Pawlaka i Józefa Oleksego.

Zbierają podpisy dla Trzaskowskiego? Budka: Niewykluczone, że spontanicznie

– Formalnie nie ma żadnej akcji zbierania podpisów – stwierdził w wywiadzie dla RMF FM szef PO Borys Budka. To ważne, ponieważ uzupełnianie list...

zobacz więcej

– Władze miasta, które wystąpiły do sądu o rozwiązanie umowy użytkowania wieczystego tego terenu, aby teoretycznie zapewnić jego bezpieczeństwo i ochronę, na miesiąc przed wydaniem wyroku przez sąd zdecydowały o wydaniu pozwolenie na budowę właśnie dla firmy Robyg. Miasto rozpoczęło spór sądowy, a miesiąc przed wyrokiem wydało decyzję. To sytuacja kuriozalna. Nie jesteśmy dziećmi – komentuje polityk PiS.

Ocenia, że w całej sprawie doszło do jeszcze jednego zdarzenia Wskazuje, że dzień po odejściu z pracy konserwator zabytków, nagle udzielone zostało uzgodnienie konserwatorskie.

Kacper Płażyński wskazuje, że teren Gedanii jest ważny historycznie i ma dla mieszkańców Gdańska podwójną wartość. Przypomina, że należy o niego zadbać tak, jak Ministerstwo Kultury po latach zajęło się zaniedbanym Westerplatte, a nie oddawać go deweloperom.

– Chce mi się zakneblować usta, ale temat jest zbyt poważny – zaznacza.

Firma zapewnia o chęci dialogu

O komentarz w sprawie zwróciliśmy się również do przedstawicieli firmy. Jak czytamy w nadesłanym nam oświadczeniu, Robyg uważa wypowiedzi posła za "naruszające dobre imię spółki".

"Oświadczamy, że w związku z wielokrotnym pomawianiem przez Kacpra Płażyńskiego spółki Robyg, jakoby w jej interesie jest zniszczenie zabytkowych budynków i miejsca pamięci na terenie byłego Klubu Sportowego Gedania, spółka wystosowała pismo do posła wzywające go do zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji" - napisano.

Przedstawiciele firmy stwierdzili, że podejmowali próbę porozumienia z politykiem, by w formie pozytywnego dialogu przedstawić plany Robyg. "Celem Spółki jest zagospodarowanie terenu Gedanii oddające jego sportowy i historyczny charakter" - zapewniono.

źródło:
Zobacz więcej