Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Monte Cassino. „Tam liczył się kolega. Liczyło się przeżyć i zdobyć cel”

18 maja przypada 76. rocznica bitwy o Monte Cassino, która nazywana jest także „Bitwą o Rzym”. – Staramy się nauczać historii przez dotyk – mówił w „Teleexpressie” Maciej Szymczak, członek zarządu Fundacji Niepodległości, przy której działa Grupa Edukacji Historycznej. Grupa specjalizuje się w umundurowaniu i wyposażeniu 2 Korpusu Polskiego, którego żołnierze 76 lat temu zdobyli Monte Cassino.

50 lat temu zmarł gen. Władysław Anders

50 lat temu, 12 maja 1970 r., zmarł gen. Władysław Anders – organizator i dowódca Armii Polskiej w ZSRS, a następnie 2. Korpusu Polskiego; od...

zobacz więcej

Zwycięstwo w „Bitwie o Rzym” otwierało drogę do stolicy Włoch. Tego dnia, 76 lat temu, w samo południe na wzgórzu Monte Cassino zatknięta została zwycięsko biało-czerwona flaga. Na zboczach Monte Cassino powstał polski cmentarz wojskowy, który jest jednym z najważniejszych miejsc pamięci narodowej.

Na cmentarzu spoczął gen. Władysław Anders, który zmarł w Londynie w 1970 roku. Na murze wokół cmentarza umieszczono sentencję: „Przechodniu powiedz Polsce, żeśmy polegli wierni w jej służbie”.

Pasjonaci z Grupy Edukacji Historycznej Fundacji Niepodległości z Lublina zbierają pamiątki po jednostkach 2 Korpusu Polskiego walczącego pod dowództwem gen. Władysława Andersa we Włoszech m.in. pod Monte Cassino. Bitwa ta, to jedna z najbardziej zaciętych bitew II wojny światowej. Kluczową rolę odegrali w niej żołnierze 2 Korpusu.

– Gromadziliśmy pamiątki od weteranów, których mogliśmy poznać osobiście. Także ich zapisy czy wspomnienia. Kolekcjonowaliśmy elementy wyposażenia. Z czasem doszła pasja motoryzacyjna – opowiada Maciej Szymczak, członek zarządu Fundacji Niepodległości, przy której działa Grupa Edukacji Historycznej. – Staramy się nauczać historii przez dotyk – dodaje.

Grupa występuje w umundurowaniu 2 Korpusu. Dysponuje także pojazdami z epoki w barwach jednostek armii gen. Andersa. – Z tego co mówili nam kombatanci, tam liczył się kolega – z lewej czy prawej. Liczyło się przeżyć i zdobyć cel – podkreśla Robert Michalak, dyrektor lubelskiego Muzeum Polskich Sił Zbrojnych.

źródło:
Zobacz więcej