Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Prezydent Chile: Nasza strategia walki z koronawirusem zawiodła

Prezydent Chile Sebastian Pinera (fot. REUTERS/Edgard Garrido)

Nasza dotychczasowa strategia selektywnej kwarantanny w walce z COVID-19 zawiodła – cytuje w niedzielę oświadczenie prezydenta Chile Sebastiana Pinery na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu chilijski dziennik „La Tercera”.

Premier Belgii odwiedziła szpital w stolicy. Lekarze odwrócili się do niej plecami

Premier Belgii Sophie Wilmes odwiedziła w sobotę szpital uniwersytecki świętego Piotra w Brukseli. Na znak protestu pracownicy placówki wyszli...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Pinera zwołał posiedzenie, ponieważ na początku tygodnia koronowirus zaatakował 19-milionowy kraj Ameryki Południowej z nową siłą. Radykalna zmiana w strategii, jaką jego rząd wprowadził pod koniec tygodnia, polega na odejściu od „selektywnej kwarantanny”, którą wprowadzano i odwoływano w poszczególnych miastach, dzielnicach i regionach zależnie od rozwoju epidemii w kraju i która zdawała się dawać początkowo bardzo dobre wyniki.

Zastąpiono ją od soboty rano, rygorystyczną „całkowitą kwarantanną” w 38 dzielnicach prawie 7-milionowej stolicy kraju, Santiago de Chile. Rząd podjął taką decyzję po tym, gdy liczba zachorowań w mieście wzrosła w ciągu tygodnia z 1 tys. do około 2 tys. dziennie. Do soboty włącznie w Chile potwierdzono zakażenie koronowirusem u 41428 osób, z czego zmarło 421 chorych.

„To najtrudniejszy moment moich rządów” – przytacza słowa prezydenta „La Tercera”, relacjonując w niedzielnym wydaniu przebieg nadzwyczajnego posiedzenia rządu. „Jeśli będzie trzeba, wprowadzimy kwarantannę totalną nawet w całym kraju” – dodał Pinera.

Porzucenie dotychczasowej strategii „selektywnej kwarantanny” nastąpiło w chwili, gdy Chile szykowało się w związku z nadchodząca południowoamerykańską zimą do otwarcia szkół. Od poniedziałku planowano także zniesienie w niemal całym kraju ograniczeń w handlu i przywrócenie normalnej pracy urzędów. Pinera ogłosił niezwłoczne „zamrożenie” tego planu.

Jak przyznała sekretarz stanu w rządzie prezydenta, Karla Rubilar, „wcześniejsza zapowiedź powrotu do nowej normalności nie została dobrze przyjęta w Chile”. Społeczeństwo – powiedziała – sądzi bowiem, że rząd nie powinien stosować tej samej strategii walki z koronawirusem wobec zamożnych dzielnic miast i tych uboższych, bardziej narażonych na atak epidemii.

Rozwój wydarzeń w ciągu ostatniego tygodnia całkowicie potwierdził te obawy. Nad przestrzeganiem nocnej godziny policyjnej i drastycznych ograniczeń w ruchu na ulicach stolicy Chile czuwa od soboty 8 tys. policjantów i żandarmów.

źródło:

Zobacz więcej