Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

Nagły zwrot w Senacie. „Opozycja podzielona, Lewica się łamie”

Wybory prezydenckie. Kiedy Senat przegłosuje projekt PiS? (fot. PAP/Rafał Guz)

Senat pracuje już nad nowym projektem ws. wyborów prezydenckich. Okazuje się, że tym razem opozycja nie jest tak jednomyślna, jak poprzednio. Platforma wciąż chce opóźniać głosowania, ale PSL-owi, a szczególnie Lewicy, już na tym nie zależy. – Poziom konfliktu jest dużo mniejszy niż był – mówi nam jeden z senatorów Lewicy i ocenia, iż „prace Senatu nie będą tym razem tak długotrwałe”.

Trzaskowski za Kidawę-Błońską? Politolog nie ma wątpliwości

– Nie widzę specjalnych plusów kandydatury Rafała Trzaskowskiego – ocenia dr Bartłomiej Biskup w rozmowie z portalem tvp.info. Komentuje w ten...

zobacz więcej

Gdy PiS zaproponował wybory wyłącznie korespondencyjne 10 maja, Senat przetrzymał projekt w tej sprawie tak długo, jak było to możliwe. Teraz do izby wyższej trafiła propozycja głosowania w formie mieszanej. O ile część polityków PO wciąż chce opóźniać prace, pozostałe frakcje dostrzegają, że odkładanie wyborów nie działa już na ich korzyść.

RAPORT: KAMPANIA 2020

– W opozycji nie ma już jedności. Są podzieleni. Lewica w Sejmie nie poparła buntu Platformy i widzę, że zaczyna się łamać – komentuje w rozmowie z portalem tvp.info Maria Koc, senator PiS. – Dziś obradowaliśmy do drugiej w nocy i nie wiem, jakie obecnie stanowisko ma PSL, ale Polacy dostrzegają, kto torpeduje wybory, siejąc chaos i coraz mniej im się to podoba – dodaje.

W jej ocenie, „przetrzymywanie pierwszego projektu w zamrażarce przez 30 dni nie wyszło opozycji na dobre”. Wskazuje, że Koalicja Obywatelska nie ma w Senacie większości, więc jeśli projekt trafi pod obrady, może zostać zatwierdzony dość szybko. – Tym bardziej, że nie jest skomplikowany. Czytałam go kilka razy i nie powinien budzić kontrowersji – mówi Maria Koc.

Lewica: Późniejsze terminy nie wchodzą w grę

Senator Wojciech Konieczny z Lewicy również ocenia, że tym razem prace będą trwały znacznie krócej. – Z tego, co wiem, będą się toczyć tak szybko, jak to możliwe. Projekt został już przesłany do ekspertów i komisji. Dla mnie, jako dla senatora Lewicy, ten problem nie jest duży. To kwestia tego, czy wybory będą pod koniec czerwca, czy w połowie lipca. To zaledwie dwa tygodnie odstępu. Późniejsze terminy nie wchodzą w grę, bo 5 sierpnia kończy się obecna kadencja głowy państwa – wyjaśnia.

Kosiniak-Kamysz: Gdyby KO chciała zmienić kandydata, pomożemy

Jestem gotowy, by pomóc w zbiórce podpisów poparcia dla nowego kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta – oświadczył lider PSL i kandydat...

zobacz więcej

Polityk zauważa, że Polska nie może zostać bez prezydenta, więc wybory tak czy siak niebawem muszą się odbyć. Ocenia, że „poziom konfliktu jest dużo mniejszy niż dotychczas, a emocje chyba opadły”.

W jego ocenie rozmowy okrągłego stołu również przebiegały w dobrej atmosferze. – Więc moje zdanie jest takie, że prace Senatu nie będą tym razem tak długotrwałe, jak poprzednim razem – komentuje.

W rozmowie z portalem tvp.info Wojciech Konieczny z Lewicy zapewnia, że na przeciąganiu prac nie zależało mu także przy pierwszym projekcie ws. wyborów 10 maja.

– Po prostu uważałem, że ten termin jest nierealny i w zaproponowanej wersji wybory były nie do zorganizowania. Ponieważ jednak prace w tym temacie w dużej mierze zostały już wykonane, teraz powinno to pójść znacznie sprawniej – uważa.

PSL: Chcemy, żeby nasze poprawki znalazły się w projekcie

O stanowisko PSL zapytaliśmy z kolei Miłosza Motykę, rzecznika ludowców. Zapewnił nas, że on również wierzy w szybsze wypracowanie konsensusu. – Polacy chcą, by wybory były bezpieczne. Spory polityczne o przesunięcie wyborów o tydzień lub dwa są bez sensu. Nie na tym to powinno polegać – twierdzi.

Kpili z katolików. Stowarzyszenie LGBT Tolerado z kolejną dotacją od Gdańska

Ze spisu wydatków miasta Gdańska wynika, że w ostatnim czasie stowarzyszenie Tolerado otrzymało kolejne dotacje. Radni alarmują, że jest to ta sama...

zobacz więcej

Komentuje, że „PiS chce wyborów jak najszybciej, a Platforma jak najpóźniej”. – Nam zależy jedynie, aby były uczciwe. Nie będziemy stosowali żadnej obstrukcji, ale chcemy, by przyjęto nasze poprawki, które potem w Sejmie zostaną podtrzymane przez większość rządzącą – zaznacza.

Motyka tłumaczy, że „nikt w Senacie nie stosowałby tak długich prac, gdyby Sejm rzetelnie pochylił się nad poprawkami opozycji”. Podkreśla, że obecnie jedna z nich zakłada wydłużenie czasu głosowania do dwóch dni.

– Chcemy, żeby te poprawki znalazły się w projekcie. Chcemy też uzyskać odpowiednią opinię lekarzy i epidemiologów, jak zabezpieczyć głosowanie, aby było bezpieczne – mówi w rozmowie z portalem tvp.info. Zapewnia, że jeśli politycy znajdą konsensus, senatorowie PSL nie będą przedłużać prac, a ogłoszenie oficjalnej formy i terminu wyborów prezydenckich już niebawem będzie możliwe.

źródło:
Zobacz więcej