RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Chwali, ale nie poparł. Słowa Kosiniaka-Kamysza sprzeczne z wynikami głosowania

Lider PSL wstrzymał się od głosu ws. tarczy antykryzysowej (fot. PAP/Tomasz Gzell)

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że nowe propozycje antykryzysowe, przedstawione w środę przez premiera Mateusza Morawieckiego, są „najlepszym z dotychczas zaproponowanych rozwiązań”. Jego słowa stoją jednak w opozycji do tego, jak za nowymi rozwiązaniami głosowała jego formacja. On sam wstrzymał się od oddania głosu, część jego posłów była przeciw.

Sondaż: Kosiniak-Kamysz przed Kidawą-Błońską. Prezydentowi Dudzie wystarczy I tura

Przetasowanie na podium wyborów prezydenckich przynosi nowy sondaż IBRiS – lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz wyprzedził kandydatkę KO Małgorzatę...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Premier przedstawił w środę nowe propozycje antykryzysowe, tzw. tarczę finansową, której celem jest ochrona miejsc pracy. Według szefa rządu tarcza finansowa łącznie z poprzednim programem jest warta ok. 320, 330 mld zł.

Ostatecznie rządową tarczę antykryzysową poparło 232 posłów PiS. Przeciwko było 130 posłów KO i sześciu PSL-Kukiz'15, 46 posłów Lewicy i jeden Konfederacji (Janusz Korwin-Mikke). Wśród wstrzymujących się od głosu było 23 posłów PSL-Kukiz'15 i 10 Konfederacji, dwóch KO, jeden Lewicy i jeden poseł niezrzeszony.


Od głosu wstrzymał się lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Dwa dni później jednak oznajmił, że tarcza jest dobrym rozwiązaniem.

– To jest najlepsze z dotychczas zaproponowanych rozwiązań, będziemy też zgłaszać swoje uwagi – daje jakąś nadzieję. Chciałbym, żeby nie były to tylko słowa, ale też bardzo prosta, szybko uruchomiona linia kredytowa – powiedział Kosiniak-Kamysz dziennikarzom w Tarnowie.

„To jest dobre dla wszystkich przedsiębiorców”. Liderzy PO i PSL „przyłapani”, jak chwalą Tarczę Antykryzysową

– Ale to jest dobre dla wszystkich przedsiębiorców – mówił na zarejestrowanym bez jego wiedzy nagraniu o Tarczy Antykryzysowej Władysław...

zobacz więcej

– Zagwarantowanie płynności firmom jest dzisiaj podstawą ich istnienia. Jeżeli nie będą miały dopływu żywej gotówki, jeżeli nie będą mogły kupić towarów, nie będą mogły wypłacić pensji i zrealizować zobowiązań, które mają wobec pracowników i innych podmiotów, to nie będą funkcjonować, to upadną – podkreślił Kosiniak-Kamysz.

Zgodnie z programem, którego wartość wyniesie 4,5 proc. PKB (100 mld zł) do mikrofirm trafi 25 mld zł, do małych i średnich firm 50 mld zł (łącznie 75 mld zł będzie przeznaczone dla firm zatrudniających od jednego do 250 pracowników), a do dużych przedsiębiorstw płacących podatki w Polsce 25 mld zł.

Podmioty, które skorzystają z programu, otrzymają łącznie środki bezzwrotne o wartości 60 mld zł. Programem będą objęte firmy, których obroty spadły w ostatnim czasie o co najmniej 25 proc. Dla mikro- i małych firm górny pułap subwencji wynosi ponad 300 tys. zł. Średnie firmy – to ponad 4 mln zł, a duże – proporcjonalnie więcej.

Z programu według wyliczeń rządu będzie mogło skorzystać ok. 670 tys. polskich przedsiębiorców. Za jego realizację będzie odpowiadał Polski Fundusz Rozwoju. Warunkiem uzyskania wsparcia jest prowadzenie działalności na dzień 31 grudnia 2019 r., a także niezaleganie z płatnościami podatków i składek na ubezpieczenia społeczne. Koniecznym warunkiem jest to, że właściciel firmy (beneficjent rzeczywisty) musi mieć rezydencję podatkową w Polsce i rozlicza podatki za ostatnie dwa lata obrotowe na terytorium Polski.

Według informacji rządu pierwsze środki będą mogły być wypłacone firmom po Świętach Wielkanocnych.

źródło:
Zobacz więcej