RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Premier apeluje do UE. Ekonomista: „To powiększyłoby budżet”

Koronawirus. Premier Mateusz Morawiecki apeluje o powrót do tematu podatku cyfrowego (fot. Beata Zawrzel/NurPhoto via Getty Images)

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak przyznaje, że propozycje opodatkowania cyfrowych gigantów, to ważny apel. – Podatek od tych firm mógłby być pierwszym podatkiem UE i jej dochodem własnym – ocenia w rozmowie z portalem tvp.info. Zauważa jednak, że takie rozwiązanie wymaga jednomyślności wszystkich państw, a o to będzie bardzo trudno.

Polacy zareagowali lepiej niż Niemcy i Amerykanie. Ale prawdziwy test przed nami

Najnowszy raport Google'a pokazał, że Polacy odpowiedzialnie potraktowali zagrożenie i radykalnie ograniczyli swoją aktywność publiczną. – Mogły na...

zobacz więcej

Koronawirus zachwiał gospodarkami wszystkich państw Unii Europejskiej. – Musimy więc wrócić do poprzednich pomysłów, które Polska podkreślała od ponad dwóch lat, takich jak podatek cyfrowy – mówił w poniedziałek w Sejmie szef rządu Mateusz Morawiecki. Przypomnijmy, że według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) państwa na unikaniu podatków przez globalne koncerny tracą rocznie minimum 240 mld dolarów. Opodatkowania gigantów takich jak np. Google, Amazon, Facebook, czy Apple nie jest jednak łatwe.

– Apel o szukanie dodatkowych źródeł własnych przez UE postrzegam, jako ważny. Unia po to, aby móc realizować ambitną agendę w kolejnych latach i zrestartować unijną gospodarkę, będzie potrzebowała nowych źródeł dochodu. Jednym z nich są oczywiście raje podatkowe i wypływające z państw członkowskich środki – zauważa Piotr Arak.

– Z drugiej strony są wciąż funkcjonujące na terenie Europy karuzele VAT-owskie. Trzecia rzecz to równe opodatkowanie podmiotów, takich jak giganci cyfrowi. Podatek od tych firm mógłby być pierwszym podatkiem UE i jej dochodem własnym. To powiększyłoby budżet polityki wspólnotowej – dodaje.

Rzymkowski: Platforma wie, że nazwisko „Kidawa-Błońska” nie może znaleźć się na kartach

Najnowsze sondaże pokazują wyraźny spadek poparcia Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Czy rekordowo słabe wyniki wpłyną na zmianę strategii opozycji? –...

zobacz więcej

"Unia nie do końca daje sobie radę z koordynacją działań"

Ekonomista ocenia, że unijne kraje zaczyna dotykać kryzys. Nie jest to więc moment, gdy można podnosić podatki, ale czas reformowania systemów. – W UE mamy więc naturalny konflikt: nie możemy mieć deficytu, a musimy dużo wydawać, co sugeruje wprowadzenie relatywnie neutralnych gospodarczo podatków unijnych – mówi.

Rozmówca portalu tvp.info stwierdza, że Bruksela ledwo poradziła sobie z kryzysem 2007-08, a teraz nie do końca daje sobie radę z koordynacją działań między państwami narodowymi. – Czeka nas debata o tym, czy i jak wspólnota ma się reformować. Pamiętajmy, że na nowy podatek cyfrowy muszą się zgodzić wszystkie rządy, a to nigdy nie jest łatwe – podkreśla.

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego komentuje, że jeszcze zanim nastał czas pandemii, wielu ekonomistów mówiło, iż kolejny pakiet stymulacyjny, jakim jest polityka spójności, powinien być znacząco większy.

– Obserwowaliśmy w debacie publicznej konflikt o wysokość budżetu, a teraz ta dyskusja powraca ze zdwojoną siłą. Problem z UE polega na tym, że jako taka, nie może mieć deficytu. Suma wydatków musi się równać sumie przychodów. W związku z tym, wiele państw, które mają ściślejszą politykę fiskalną, nie chce przeznaczania większych środków do mechanizmu redystrybucyjnego – zauważa ekspert.

Jak mówi, propozycją wyjścia z tego impasu jest postulat emisji koronaobligacji, czyli wspólnych obligacji państw strefy euro, ale nie tylko one są dotknięte kryzysem epidemii. – Część polityków niemieckich nie zgadza się, by wykorzystać taki mechanizm. Chcą korzystania z obecnie dostępnych m.in. Europejskiego Mechanizmu Stabilności, który może emitować obligacje – podkreśla.

źródło:
Zobacz więcej