RAPORT

Koronawirus: mapy, statystyki, porady

Wynajem dwóch kółek prawie się zatrzymał

Część graczy może zniknąć na zawsze (fot. Aleksander Kalka/NurPhoto via Getty Images)

Część graczy może zniknąć na zawsze. Zdziwienie miast wywołuje rządowy nakaz zawieszenia tylko systemów rowerowych – czytamy we wtorek w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Większość dużych firm, które wypożyczają hulajnogi, zawiesiła działalność – dodano.

Będą cięcia w IT i finansach

Banki i firmy telekomunikacyjne będą zwalniać pracowników – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Według ekspertów bezrobocie pod koniec roku może...

zobacz więcej

CZYTAJ WIĘCEJ W RAPORCIE

Gazeta zauważa, że w niezwykle popularnych do niedawna usługach współdzielenia środków transportu nastąpiło tąpnięcie. „Powód? Miasta niemal zamarły. Mieszkańcy mogą się poruszać tylko w ściśle określonych celach” – wskazuje dziennik.

Dodaje, że niebagatelne znaczenie ma też obawa, że pojazdu mógł wcześniej używać nosiciel koronawirusa.

„Spośród wszystkich tzw. współdzielonych usług transportowych obecna sytuacja najbardziej uderza w operatorów elektrycznych hulajnóg. Popyt mógł spaść o ponad 90 proc.” – mówi w rozmowie z dziennikiem Adam Jędrzejewski, szef stowarzyszenia Mobilne Miasto.

Gazeta podaje, że w tej sytuacji większość dużych firm, które wypożyczają hulajnogi, zawiesiła działalność. „Pod koniec marca w większości krajów, w tym w Polsce, tak zrobiły np. Lime i Bird (obie z USA) czy niemiecki Hive” – pisze „DGP”.

Jak podał dziennik, biznes hulajnogowy już przed pandemią koronawirusa nie był szczególnie intratny. Wszystko m.in. przez ograniczoną żywotność tych jednośladów.

„Według ekspertów w obecnej sytuacji zawieszenia działalności nawet na kilka miesięcy powrót nie będzie łatwy” – czytamy w gazecie. „Można się spodziewać, że nie wszystkie podmioty przetrwają. Może też dochodzić do przejęć mniejszych graczy” – zaznacza w rozmowie z „DGP” Adam Jędrzejewski.

źródło:

Zobacz więcej