Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

PAN: Niska śmiertelność z powodu koronawirusa. Inne choroby są dużo groźniejsze

Wiele chorób wirusowych powoduje większą śmiertelność niż koronawirus (fot. Kena Betancur/Getty Images)

Śmiertelność wśród zakażonych nowym koronawirusem jest niższa niż w przypadku innych chorób wirusowych. Tak wynika z danych przedstawionych w dokumencie opublikowanym przez Państwową Akademię Nauk.

Jak wygląda badanie na koronawirusa?

Polacy wracający z obszarów wysokiego ryzyka występowania koronawirusa powinni obserwować swój stan zdrowia do 14 dni. Taki jest okres wylęgania...

zobacz więcej

WIĘCEJ PRZECZYTAJ W RAPORCIE 

„Nie wiemy jeszcze, jaki odsetek zakażonych przechodzi infekcję bezobjawowo. Ponieważ ludzie ci nie potrzebują pomocy medycznej, to trudno ich ująć w statystykach epidemiologicznych. Z tego powodu wskaźniki śmiertelności podawane obecnie są zapewne zawyżone, a próby oszacowania rzeczywistej śmiertelności (dla wszystkich grup wiekowych łącznie) wskazują na poziom 0,3-1 proc.” – wskazują polscy eksperci.

Inne choroby wirusowe powodują większą śmiertelność. PAN przedstawiła szacunkowe dane: „wścieklizna – 100 proc., ebola – 40-90 proc., grypa ptasia H5N1 – 50 proc., ospa prawdziwa – 20-50 proc., SARS – 10 proc., grypa „hiszpanka” 1918 – 3-5 proc., odra – 2 proc., grypa sezonowa – <1 proc.”.

Przebieg i objawy choroby

Eksperci wyjaśniając sytuację zw. z COVID-19 podają, że „w większości przypadków zakażenie przebiega bezobjawowo lub choroba ma łagodny przebieg”. Nasilone objawy kliniczne mogące prowadzić do zgonu występują u ok. 20 proc. zakażonych.

Najczęstsze objawy zakażenia to kaszel o różnym nasileniu, gorączka, duszność czy też trudności w oddychaniu. W cięższych przypadkach pojawia się zapalenie płuc oraz może rozwinąć się niewydolność wielonarządowa bądź zespół ostrej niewydolności oddechowej. Objawy chorobowe rozwijają się od 2 do 14 dni.

„Wirus SARS-CoV-2 przenosi się drogą kropelkową. (…) Wiemy, że osoby zakażone mogą replikować wirusa i zakażać innych przez kilka dni przed pojawieniem się objawów chorobowych. Ponadto część osób przechodzi zakażenie bezobjawowo, stanowiąc prawdopodobnie źródło zakażenia” – uważają naukowcy. To dlatego kontrola nad rozprzestrzenianiem się choroby jest bardzo trudna.

Śmiertelność rośnie wraz z wiekiem pacjenta

Konsekwencje zakażenia mogą być zróżnicowane. Z analizy przypadków w Chinach wynika, że „ponad 80 proc. ludzi ma objawy łagodnej choroby, kilkanaście procent przechodzi ciężką infekcję, a 2-3 proc. umiera. Należy podkreślić, że przypadki śmiertelne dotyczą prawie wyłącznie osób obciążonych poważnymi schorzeniami” – przypominają polscy naukowcy.

Kolejne ofiary koronawirusa we Włoszech

Do 11 wzrosła we Włoszech liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa – ogłosił szef Obrony Cywilnej, rządowy komisarz do spraw kryzysu Angelo Borrelli....

zobacz więcej

Najbardziej narażone są osoby starsze. „Śmiertelność rośnie wraz z wiekiem pacjenta. Do 50. roku życia jest to ułamek procenta, a w grupie powyżej 80. roku życia – kilkanaście procent. Obserwuje się mało zachorowań u dzieci” – napisali eksperci.

Statystyki epidemiologiczne nie objęły jeszcze osób przechodzących infekcję bezobjawowo, ponieważ one nie potrzebują pomocy medycznej. Dlatego – podkreślają autorzy opracowania – podawane wskaźniki śmiertelności rzędu ok. 2 proc. są prawdopodobnie zawyżone.

Analizę dot. koronawirusa SARS-CoV-2 (2019-nCoV) opracowali: dr Egbert Piasecki, profesor z Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu oraz prof. Brygida Knysz, kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych, Chorób Wątroby i Nabytych Niedoborów Odpornościowych UM we Wrocławiu.

źródło:
Zobacz więcej