Raport

Epidemia koronawirusa

„Wielki Post to czas modlitwy, uporządkowania naszych relacji z Panem Bogiem”

Wielki Post poprzedza Wielkanoc (fot. sxc.hu/soulbring)

Wielki Post to czas modlitwy, uporządkowania naszych relacji z Panem Bogiem, ale także z ludźmi. To czas działania – wskazał w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” ks. dr hab. Jan Machniak z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Abp Jędraszewski: w Lourdes Kościół usłyszał słowa z Kany Galilejskiej

To właśnie w Lourdes Kościół usłyszał raz jeszcze to, co Maryja mówiła w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko to, co powie wam mój Syn” (...)....

zobacz więcej

– Na modlitwie pogłębiamy relację miłości z Bogiem i drugim człowiekiem. Podejmowanie wyrzeczeń ma wymiar walki ze słabościami. Z miłości do Chrystusa kształtujemy swojego ducha na przykład poprzez rezygnację z jedzenia ulubionych potraw, słodyczy – wyjaśnił ks. prof. Machniak.

Zwrócił uwagę, że wyrzeczenia pomagają nam oderwać się od spraw materialnych. –Ofiarowane Panu Bogu z miłości przyczyniają się do naszego wzrastania w wierze. Temu służy też zachęta do jałmużny, bezinteresownej pomocy potrzebującym – dodał. – Wielki Post ma pomagać człowiekowi w otwieraniu oczu na drugich – podkreślił.

Pytany o abstynencję w okresie Wielkiego Postu ks. prof. Machniak przypomniał, że rezygnacja z alkoholu pomaga człowiekowi żyć w trzeźwości i nie ulegać iluzji, w którą wprowadza nadmierne spożywanie napojów z procentami. – Ma też wymiar społeczny, gdyż nadużywany alkohol niszczy relacje pomiędzy ludźmi, rozbija rodziny – zwrócił uwagę.

Jego zdaniem, czas Wielkiego Postu może stać się momentem zwrotnym w życiu niejednego człowieka. – Patrząc na Jezusa niosącego krzyż, rozważając Jego mękę i śmierć, mamy motywację do pokonywania największych trudności, w tym nałogów. Jednym z najgroźniejszych, siejących spustoszenie wokół nas, jest uzależnienie od alkoholu. Osoba go nadużywająca może w ten sposób wejść na drogę walki z nałogiem – powiedział.

Ks. prof. Machniak przypomniał, że od kilkunastu lat zajmuje się duszpasterstwem Anonimowych Alkoholików i prowadzi grupę AA w parafii pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Krakowie, w której jest proboszczem. – Świadectwa wychodzących z nałogu bardzo często pokazują, że u początku ich powrotu do trzeźwości była abstynencja bliskiej osoby czy też jej modlitwa – podkreślił. – Ze wzruszeniem przyznają, że bez takiego wsparcia nie mogliby walczyć ze swoim uzależnieniem – dodał.

Zwrócił uwagę, że „w różnych sytuacjach dziejów Polski, w czasach zaborów, komunizmu, gdy wrogowie Ojczyzny rozpijali Naród Polski, gdy alkoholizm stawał się naszą narodową plagą, podejmowane inicjatywy trzeźwościowe pomagały walczyć z nałogiem”. – Teraz, gdy po alkohol sięgają coraz częściej nawet dzieci, także potrzeba konkretnych działań" - podkreślił.

źródło:
Zobacz więcej