Raport

Epidemia koronawirusa

„Le Monde”: Brexit zwiększa wpływy wschodnioeuropejskich członków Unii

„Wśród krajów, które najpóźniej weszły do UE, rozwód ze Zjednoczonym Królestwem odczuto bardziej niż w innych państwach Unii” – czytamy w artykule (fot. Thierry Monasse/Getty Images)

„Wraz z brexitem wschód Europy traci sojusznika, ale zdobywa większe wpływy” – brzmi tytuł artykułu we francuskim dzienniku „Le Monde”. W tekście cytowane są też słowa premiera Morawieckiego, który w niemieckim „Die Welt” napisał, że Północ zarabia na dotowaniu Wschodu.

Wielka Brytania ograniczy liczbę niewykwalifikowanych pracowników zza granicy

Od przyszłego roku brytyjskie władze zredukują liczbę niewykwalifikowanych obcokrajowców pracujących na Wyspach. Rząd spodziewa się 90 tysięcy...

zobacz więcej

Autorka artykułu Isabelle Mandraud, specjalizująca się w sprawach Europy tłumaczy, że „wśród krajów, które najpóźniej weszły do UE rozwód ze Zjednoczonym Królestwem odczuto bardziej niż w innych państwach Unii, jako stratę strategicznego partnera będącego zwolennikiem atlantyzmu, przychylnego rozszerzeniu i podobnie jak połowa z nich, nienależącego do strefy euro”.

„A przecież wyjście Brytyjczyków wzmacnia ich wagę” – komentuje w gazecie z czwartkową datą publikacji.

Mandraud zapowiada, że w czwartek na nadzwyczajnym szczycie UE, „byłe kraje bloku wschodniego”, „jak jeden mąż” walczyć będą o utrzymanie pomocy dla najbiedniejszych regionów UE na poziomie lat 2014-2020 (325 miliardów euro). I cytuje polskiego premiera, który we wtorek napisał w niemieckim dzienniku „Die Welt”: To nie Północ dotuje Wschód i Południe, tylko na tym zarabia, a mówiąc precyzyjnie, zarabiają na tym wszyscy.

Odmowę przyjęcia masowej imigracji i rezygnację Komisji Europejskiej z narzucania kwot ich przyjmowania, dziennikarka „Le Monde” przedstawia jako kolejny sukces środkowo- i wschodnioeuropejskich członków UE. Przy okazji tłumaczy francuskim czytelnikom, czym jest Grupa Wyszehradzka.

Autorka podkreśla też, że zwiększające się wpływy krajów położonych między Bałtykiem a Adriatykiem widać choćby w powierzeniu dyrekcji Międzynarodowego Funduszu Walutowego Bułgarce Kristalinie Georgiewej. O tym zwiększającym się znaczeniu świadczy również – wg artykułu – wyznaczenie Rumunki Laury Kövesi na przyszłe stanowisko europejskiej prokurator generalnej. Dodaje, że „Europejska Partia Ludowa, najważniejsza grupa Parlamentu Europejskiego wybrała na swego przewodniczącego Polaka Donalda Tuska”.

Mandraud przytacza także fragment niedzielnego przemówienia do narodu premiera Wegier Victora Orbana, który, jak to ujęła „trąbił”, że „myśleliśmy, że Europa jest naszą przyszłością, a teraz wiemy, że to my jesteśmy przyszłością Europy”.

Znawca Europy Środkowej Jean-Yves Potel powiedział PAP po lekturze tego artykułu, że od wizyty w Polsce prezydenta Macrona wyraźne jest w mediach francuskich zainteresowanie i próba zrozumienia krajów wschodniej flanki UE.

źródło:

Zobacz więcej