Raport

Epidemia koronawirusa

Gwiazdy promują nową dietę. Dietetycy: Jest śmiertelnie niebezpieczna

Dietetycy przestrzegają przed niebezpiecznym trendem (fot. Shutterstock/Billion Photos)

Eksperci ostrzegają przed „niebezpiecznym” i „absurdalnym” nowym trendem żywieniowym, który promuje całkowitą rezygnację z wody. Dry fasting cieszy się tymczasem coraz większą popularnością. Suchy post z założenia ma pomagać w leczeniu infekcji, niwelować problemy trawienne oraz poprawić wygląd skóry.

Dieta a dobry humor i sen. Są wyniki badań

„Badania pokazują, że ludzie, którzy stosują dietę niskotłuszczową, znacznie częściej popadają w depresję, drażliwość, gniew i częściej towarzyszy...

zobacz więcej

Dry fasting, czyli w wolnym tłumaczeniu suchy post, polega na rezygnacji z przyjmowania płynów, w tym wody. Zwolennicy tej diety twierdzą, że organizmowi wystarczy woda zawarta w pokarmach, np. warzywach i owocach. I zapewniają, że korzyści, jakie niesie ten model odżywiania, widoczne są niemal natychmiast.

Ich zdaniem suchy post zapobiega infekcjom, niweluje problemy trawienne i poprawia wygląd skóry. Pozwala też rzekomo odpocząć narządom wewnętrznym, stymuluje produkcję komórek macierzystych oraz zwalcza stany zapalne. W gronie amatorów dry fastingu znaleźli się popularni instagramowi influencerzy, jak m.in. Sophie Prana, Alice Copilet i Alise Miksta.

„Pojawił się u mnie ekstremalny obrzęk twarzy i stawów. Byłam tak spuchnięta, że wyglądałam strasznie. Przyjaciel, który przetestował suchy post, zasugerował mi to. Postanowiłam spróbować. Niemal od razu obrzęk zaczął znikać” – stwierdza w rozmowie z Caters New Agency Sophie Prana, mieszkająca na Bali trenerka żywienia i nauczycielka jogi.

Dietą wegańską najbardziej interesują się kobiety

Dieta wegańska ma coraz więcej zwolenników, także wśród gwiazd. Na co dzień stosują ją Natalie Portman, Miley Cyrus, Beyonce, Joaquin Phoenix i Zac...

zobacz więcej

Popularność dry fastingu przeraża dietetyków i lekarzy, którzy apelują, by owego „absurdalnego” i „niebezpiecznego”, jak mówią, pomysłu nie próbować wcielać w życie. Przypominają, że powstrzymywanie się od picia wody grozi m.in. infekcjami dróg moczowych oraz niewydolnością nerek, co w skrajnych przypadkach może prowadzić do śmierci. Woda wypłukuje bowiem z organizmu toksyny. Jeśli nie będziemy jej pić, nagromadzenie owych toksyn może zaburzyć pracę nerek.

„To jeden z najbardziej absurdalnych trendów dietetycznych, jakie do tej pory widziałam. Przekonywanie ludzi, aby nie pili wody, jest wysoce nieodpowiedzialne” – grzmi w rozmowie z DailyMail.com dietetyczka Nichola Ludlam-Raine. Powszechnym skutkiem braku picia wystarczającej ilości wody jest odwodnienie, które może powodować silne bóle i zawroty głowy, zmęczenie, suchość skóry, omdlenia. Specjaliści zalecają, by wypijać w ciągu dnia przynajmniej 8 szklanek wody.

„Mamy niezwykły przywilej mieszkać w regionie z łatwo dostępną wodą pitną, dlatego wprost nie mogę uwierzyć, że osoby popularne w mediach społecznościowych, które mają duży wpływ na swoich odbiorców, zachęcają innych, by jej nie pili” – zaznacza Ludlam-Raine. „Nie znam żadnych naukowych korzyści z pozbawiania ciała płynów” – wtóruje jej dietetyczka Sarah Van Reit. „Pogarsza się wtedy nasz nastrój, koncentracja, poziom energii spada. Napełnij szklankę wodą i porzuć ten pomysł raz na zawsze” – kwituje.

źródło:
Zobacz więcej