Raport

Epidemia koronawirusa

Kandydatka PO mówi o tolerancji i dialogu. Później zaleca naśladowanie Indiany Jonesa [WIDEO]

– Potrafimy się zrozumieć i tolerować ludzi, którzy inaczej myślą. To moje wielkie marzenie, żeby były takie święta, że będzie spokój, że dzieci będą mogły ze sobą rozmawiać i nie będą interesowały ich różnice polityczne rodziców i taki dzień, że nikt nikogo nie będzie wykluczał w naszym kraju – mówiła na spotkaniu z sympatykami Małgorzata Kidawa-Błońska. Później, na tym samym spotkaniu kandydatka PO na prezydenta zaleciła naśladowanie filmowego „Indiany Jonesa”, który jednym strzałem zabił przeciwnika. Materiał ukazał się w portalu Chojnice TV.

„Małgorzata Kidawa-Błońska niestety promuje hejt”

Małgorzata Kidawa-Błońska niestety promuje hejt; wszyscy wiemy, jak bardzo mowa nienawiści niszczy ludzi i do czego może doprowadzić – mówiła w...

zobacz więcej

Na nagraniu widzimy, jak kandydatka PO przemawia do zgromadzonej na sali grupy sympatyków.

– Po to chcę kandydować, żeby zakończyć tę wojnę, żebyśmy mogli znowu żyć normalnie w naszym kraju. (…) Ja wierzę, że to jest możliwe do wykonania. My to zrobimy, jeżeli zaczniemy rozmawiać, szanować się, przestrzegać prawa i konstytucji i nie patrzeć na naszych współobywateli jak na wrogów, tylko jak na ludzi, którzy żyją tak samo jak my. Jesteśmy częścią tego samego społeczeństwa – mówiła Kidawa-Błońska.

– Naprawdę Polacy tacy nie są. Potrafimy się dogadać, potrafimy razem działać, potrafimy się zrozumieć i tolerować ludzi, którzy inaczej myślą. To jest moje zadanie i moje wielkie marzenie, żeby były takie święta, że będzie spokój, że dzieci będą mogły ze sobą rozmawiać i nie będą interesowały ich różnice polityczne rodziców i taki dzień, że nikt nikogo nie będzie wykluczał w naszym kraju – kontynuowała kandydatka PO w wyścigi do prezydenckiego fotela.

Na nagraniu pokazano też późniejsze fragmenty spotkania. Kidawa-Błońska mówiła wtedy już zupełnie innym językiem.

– Powiedział pan, że jak opozycja jest kulturalna, to przegra, bo tam są barbarzyńcy. Pamiętacie scenę w „Indianie Jonesie”? To zawsze sobie przypomnijcie tego wywijającego wielkiego z tą maczetą. Wartości, inteligencja i przekonanie, że się wygra tutaj pomaga. Jednak inteligencja, myślenie całościowe i współpraca tutaj ogromnie pomaga – mówi. W scenie z filmu Stevena Spielberga, do którego nawiązuje Kidawa-Błońska, pojawiający się na chwilę na ekranie „wywijający maczetą” mężczyzna zostaje zastrzelony przez tytułowego bohatera.

Po tych słowach głos zabrał Bartosz Arłukowicz, szef kampanii Kidawy-Błońskiej.

– Tak to jest podzielone, że każdy ma swoją rolę do wykonania. My musimy przejechać całą Polskę, wy tu zostajecie i musicie powiedzieć ludziom i o Banasiu, i o Lichockiej, i o klimacie, i o młodych – mówi.

źródło:
Zobacz więcej