Raport

#FabrykahejtuPO

„Konwencja prezydenta miała pokazać jedność i determinację. To było widać”

Jak uważa specjalista do spraw marketingu politycznego, wydarzenie zostało zorganizowane bardzo profesjonalnie (fot. PAP/Mateusz Marek)

– Przy tego typu konwencjach liczą się obrazy, są one najlepiej zapamiętywane, stanowią tło do kolejnych spotów wyborczych. W warstwie wizualnej to była profesjonalnie przygotowana konwencja – skomentował w rozmowie z portalem tvp.info dzisiejszą konwencję wyborczą Andrzeja Dudy dr Sergiusz Trzeciak. Jak podkreślał ekspert do spraw marketingu politycznego i komunikacji strategicznej, rozmach konwencji kontrastował z brakiem analogicznych działań w kampanii kandydatki PO Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Prezes PiS: Andrzej Duda jest naszym kandydatem marzeń. Start kampanii [WIDEO]

Rada Polityczna PiS wybrała przez aklamację prezydenta Andrzeja Dudę na kandydata na prezydenta – poinformował lider PiS jarosław Kaczyński. Po...

zobacz więcej

– Celem takiej konwencji jest pokazanie siły i determinacji, by wybory wygrać. To musi być pokazane przez odpowiedni obraz, i taki obraz się pojawił. Widać było obecność tysięcy ludzi, pełną salę, konfetti, oklaski – miało to pokazać entuzjazm i wiarę w zwycięstwo. Przy tego typu konwencjach liczą się właśnie obrazy, są one najlepiej zapamiętywane, stanowią tło do kolejnych spotów wyborczych – z pewnością i teraz obrazy te zostaną wykorzystane w kolejnych materiałach wyborczych. W warstwie wizualnej to była profesjonalnie przygotowana konwencja, zgodnie z pewnym kanonem – mówił Trzeciak.

Jak podkreślał, celem konwencji jest z jednej strony mobilizacja zwolenników, a z drugiej docieranie do osób, które się wahają. Konwencja nie służy dotarciu do zadeklarowanych przeciwników.

– Nieprzypadkowy był wybór osób przemawiających, które apelowały o głosowanie do konkretnych grup społecznych, różnych części elektoratu. Z jednej strony Jarosław Kaczyński, jako najważniejsza osoba w PiS. Do twardego elektoratu dociera Beata Szydło, z kolei do bardziej umiarkowanego Mateusz Morawiecki. Pokazanie rodziny prezydenta miało pokazać, że za kandydatem stoi nie tylko ugrupowanie. Warto zauważyć, że na konwencji nie pojawiało się logo PiS. To też niosło pewne przesłanie. Sztabowcom chodziło, by pokazać, że prezydent nie jest kandydatem tylko PiS-u, że jego oferta jest adresowana do szerszego elektoratu niż samej partii – mówił ekspert.

Trzeciak odniósł się również do warstwy merytorycznej konwencji. Jak zwrócił uwagę, z jednej strony prezydent stwierdził, że głównym celem obozu rządzącego jest to, by poziom życia Polaków rósł. Z drugiej strony, w przemówieniu silne były wątki patriotyczne, tożsamościowe.

– Przewijało się hasło „Polska jest najważniejsza”. Również i tu należy podkreślić, że różne fragmenty przemówienia Andrzeja Dudy były skierowane do różnych grup wyborców: do osób starszych, do rodzin – mówił.

Duda: Celem jest budowanie Polski, w której zwycięża uczciwość, a nie draństwo [WIDEO]

– Najważniejszym celem mojej prezydentury i rządzącego obozu jest to, żeby podniósł się poziom życia Polaków – powiedział podczas konwencji...

zobacz więcej

Odnosząc się do przemówienia Jarosława Kaczyńskiego, dr Trzeciak stwierdził, że miało ono na celu podkreślenie poparcia PiS dla prezydenta. Było to prawdopodobnie przesłanie skierowane do elektoratu PiS tak by zmobilizować ich do pójścia na wybory. Chodziło o pokazanie, że PiS stoi murem za prezydentem – stwierdził.

– Kampania prezydencka rządzi się swoimi prawami. Prawdopodobnie atak na opozycję będzie szedł ze strony PiS, a nie ze strony prezydenta Dudy. Jego przekaz nie może być zbyt kontrowersyjny. – powiedział, komentując wygłoszone przemówienia.

Zdaniem politologa, kampania będzie „bardzo ostra, bo stawka dla obu stron sporu jest wyższa niż w trakcie ostatnich wyborów”. W tym kontekście ekspert odniósł się również do kampanii prowadzonej przez kandydatkę PO Małgorzatę Kidawę-Błońską.

– Kampania Kidawy-Błońskiej jest trochę spóźniona, ona chyba dopiero się rozpocznie. Na razie jej za bardzo nie widać. Jeśli PO chce zrobić taką konwencję, to powinna iść podobnym torem. W PO takiego rozmachu na razie nie widać, mimo że partia ta ma środki porównywalne do PiS – mówił, dodając, że konwencja Kidawy-Błońskiej z zeszłego weekendu nie była wydarzeniem tego formatu co dzisiejsza Dudy.

źródło:
Zobacz więcej