RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Niezwykła operacja i prezent. Matka 2-latka podarowała szpitalowi drzewo

Podczas rekonstruowania czaszki chłopca zastosowano specjalne wchłanialne elementy mocujące kości (fot. Shutterstock/Maria Maarbes, zdjęcia ilustracyjne)

Specjalne wchłanialne elementy mocujące kości zastosowali podczas operacji rekonstrukcji czaszki u dwuletniego Michała lekarze ze szczecińskiego szpitala „Zdroje”. Dzięki tej technice w czaszce cierpiącego na zespół Pfeiffera chłopca nie pozostaną żadne sztuczne elementy. Dziękując personelowi za opiekę nad synem, mama Michała podarowała szpitalowi drzewo. Wiąz górski Camperdownii zasadzony został na patio placówki.

Znalazła nowy dom, chociaż miała wadę serca. Teraz rodzina szuka środków na operację

Gdy biologiczni rodzice 3–letniej Wiktorii dowiedzieli się, że dziewczynka urodziła się z poważną wadą serca to postanowili oddać ją do domu...

zobacz więcej

U dwulatka jeszcze w okresie płodowym, trzy tygodnie przed porodem wykryto liczne wady wrodzone: przepuklinę przeponową, zwężenie moczowodu z wodonerczem, zaburzenia rozwojowe czaszki i mózgu oraz torbiel w układzie komorowym. Neurochirurg dr n. med. Marek Lickendorf powiedział, że chłopiec przeszedł tak wiele operacji, że „obawiałby się ich niejeden dorosły”. Pierwszą z nich przeprowadzono w drugiej dobie po urodzeniu, w kolejnych miesiącach chłopiec przeszedł trzy operacje urologiczne i trzy neurochirurgiczne.

W czwartek małemu pacjentowi lekarze usunęli szwy po operacji rekonstrukcji czaszki; powodem były przedwcześnie zrośnięte szwy czaszkowe).

– Michaś miał miejsca, gdzie czaszka rozwijała się prawidłowo, ale były też miejsca, gdzie czaszka w ogóle u niego nie istniała, a w procesie wzrostu głowy dochodziło do zarośnięcia szwów czaszkowych, co określamy mianem kraniosynostozy – wyjaśnił dr Lickendorf.

Dodał, że u chłopca główny szew zarówno czołowy, jak i strzałkowy – warunkujący rozwój głowy do boku, nie funkcjonował prawidłowo.

– Operacja polegała na tym, że zdjęliśmy płaty czołowe, ciemieniowe i potyliczne, a następnie, specjalnie je przycinając, przyłożyliśmy do mózgu, który odprężył się swobodnie i pokazał nam ten kształt czaszki, jaki należy do niego dopasować – tłumaczył neurochirurg.

Dodał, że wielką pomocą było zastosowanie, pierwszy raz w szpitalu „Zdroje”, nowej techniki operacyjnej. To specjalne wchłanialne elementy mocujące kość.

Przeszczep u 6–letniego Tymka najlepszą operacją rekonstrukcyjną na świecie

Przeprowadzony w marcu ubiegłego roku jednoczesny przeszczep narządów szyi i szpiku u ciężko poparzonego 6–letniego Tymka został uznany za...

zobacz więcej

– Są wtapiane w kość czaszki tak, że Michaś będzie miał swoją kość, żadnych sztucznych elementów – podkreślił dr Lickendorf. Zaznaczył, że pozwoliło to na dopasowanie kształtu pokrywy czaszki do mózgu chłopca tak, aby ta głowa swobodnie rosła we wszystkich kierunkach.

Elementy mocujące wchłoną się po ok. dwóch latach.

Mama Michała, Marta, wskazała, że łatwo dostrzec efekty operacji. – Przed operacją głowa była zdecydowanie wyższa, a tył był bardziej wypukły, jakby miał założony kask rowerowy – powiedziała. Dodała, że Michaś, mimo licznych operacji, jest bardzo pogodny.

Dziękując personelowi za opiekę nad synem, mama chłopca podarowała szpitalowi drzewo. Wiąz górski Camperdownii zasadzony został na patio placówki. Obok niego ustawiono także kamień z podziękowaniami dla pracowników szpitala.

źródło:

Zobacz więcej