Wybory 2020

Jak głosować w wyborach prezydenckich [PORADNIK]

„Są trzy scenariusze rozprzestrzeniania koronawirusa”. Jeden to pandemia

Wirus może stać się bardziej zjadliwy (fot.PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV)

Teoretycznie są możliwe trzy scenariusze rozprzestrzeniania się koronawirusa wykrytego w Wuhanie – uważa konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych prof. Andrzej Horban.

WHO ogłasza międzynarodowy alert w związku z koronawirusem

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi obecnie zagrożenie dla zdrowia o zasięgu...

zobacz więcej

– Albo będzie to ograniczone do rejonu Wuhanu i okolic, albo ograniczone do terytorium Chin i krajów ościennych lub innych krajów jako zakażenia przywlekane, dotyczące tylko ludzi, którzy ulegli zakażeniu w Wuhan, albo pojawią się wtórne ogniska w innych krajach, na innych kontynentach, kiedy zaczną się zarażać ludzie tam mieszkający – wymienił możliwe scenariusze rozwoju wypadków prof. Horban. Dodał, że w tym ostatnim przypadku będziemy wtedy mówili o pandemii.

Według niego prawdopodobieństwo wystąpienia powyższych trzech scenariuszy nie jest równe.

– Na razie jest niewiele osób, które tym wirusem zaraziły się od osób z Chin. Są to nieliczne przypadki. Może być tak, że nie będzie tych transmisji (zarażanie wirusem) lub będzie ich niewiele – powiedział.

Dodał też, że wirus „pasażowany”, czyli przekazywany z człowieka na człowieka, może złagodnieć lub – co jest mniej prawdopodobne – może stać się bardziej zjadliwy. Jednocześnie uspokoił, że ryzyko wybuchu epidemii w Polsce jest w tej chwili niewielkie, choć oczywiście nie można tego wykluczyć.

Premier Włoch potwierdził dwa pierwsze przypadki koronawirusa w kraju

Dwa pierwsze przypadki koronawirusa stwierdzono we Włoszech – ogłosił w czwartek premier Giuseppe Conte. Chorzy to dwoje chińskich turystów, którzy...

zobacz więcej

Ponadto profesor zaznaczył, że w polskich laboratoriach trwają prace nad testami diagnostycznymi dla koronawirusa 2019-nCoV. Są one zaawansowane. Zapewnił, że testy przygotowywane przez laboratorium Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie powinny być gotowe w ciągu kilku dni.

– Jeśli jest już podana sekwencja nukleotydów, która jest charakterystyczna dla danego wirusa, to potem złożyć test, który to wyłapuje, jest relatywnie proste. Robi się to zarówno w laboratoriach naukowych, jak i tych należących do firm diagnostycznych – wytłumaczył.

Jego zdaniem obecna sytuacja wygląda tak, że epidemia jest ograniczona do Wuhanu i okolic, a realnym zagrożeniem są osoby, które zetknęły się z tym wirusem w Wuhanie.

– Chorych w tym mieście jest dotąd góra 10 tys. osób, więc szansa na to, że w ponad 10-milionowym mieście spotka się zarażonego jest niewielka. Ryzyko zatem dla nas jest, na razie, jeszcze mniejsze – zapewnił.

– Nie znaczy to, że sytuacja nie może się zmienić. Rośnie liczba zakażonych w Wuhanie mimo energicznych działań mających na celu ograniczenie epidemii, rośnie liczba chorych w innych rejonach Chin, ale pocieszająco – nie tak dynamicznie wzrastając jak w pierwotnym ognisku – wyjaśnił.

źródło:

Zobacz więcej