Europosłanki PiS pytają o dyskryminację polskich firm we Francji

Polskie firmy skarżą się na dyskryminację we Francji (fot. Nicolas Liponne/NurPhoto via Getty Images)

Europosłanki Prawa i Sprawiedliwości – Beata Szydło, Elżbieta Rafalska, Joanna Kopcińska oraz Anna Zalewska – skierowały do Komisji Europejskiej pytanie w sprawie dyskryminacji polskich firm we Francji.

Francuscy inspektorzy dostali polecenie: rzućcie wszystko i skupcie się na kontroli firm z Polski

Firmy z Polski z powodzeniem konkurują na francuskim rynku z lokalnymi przedsiębiorcami. Nie tylko zresztą tam, ale w większości krajów tzw....

zobacz więcej

Firmy z Polski z powodzeniem konkurują na francuskim rynku z lokalnymi przedsiębiorcami. Nie tylko zresztą tam, ale w większości krajów tzw. „starej Unii”. Francuscy inspektorzy pracy dostali w od władz polecenie, by rzucić inne zajęcia i skupić się na kontrolowaniu firm z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym także z Polski.

Europosłanki Prawa i Sprawiedliwości poprosiły w piśmie „o ustosunkowanie się KE do tego typu praktyk stosowanych przez francuskie inspekcje pracy i stwierdzenie, czy nie stoją one w sprzeczności z unijną swobodą świadczenia usług oraz czy działania francuskich władz są proporcjonalne i zgodne z zasadą niedyskryminacji podmiotów zagranicznych na wspólnym rynku”.

Dobra kondycja polskiej gospodarki

zobacz więcej

Eksperci twierdzą, że kontrole odbywają się według określonego scenariusza, w którym zagraniczna firma zostaje uznana za działającą nielegalnie na francuskim rynku. Przepisy wprowadzone tam w 2018 r. przewidują za to horrendalne kary – nawet 30 tys. euro za każdego nielegalnie zatrudnionego pracownika.

Francuscy kontrahenci naszych przedsiębiorców są przez kontrolerów informowani, że współpraca z zagranicznymi firmami może być uznana za współudział w przestępstwie. Polskie Ministerstwo Rozwoju w odpowiedzi na zagraniczne praktyki przygotowało „czarną księgę barier”, napotykanych przez rodzime firmy za granicą.



źródło:
Zobacz więcej