Chciał ukarać rabusia i sam został złodziejem

Za kradzież i stosowanie przemocy grozi do pięciu lat więzienia (fot. Shutterstock/Robert Kneschke)

Krakowscy policjanci zatrzymali 31-latka, który po tym, jak skradziono jego rower, sam próbował wymierzyć sprawiedliwość nastoletniemu rabusiowi. Mężczyzna rozpylił w kierunku chłopaka gaz pieprzowy, kilkukrotnie go uderzył i zabrał mu aparat fotograficzny.

Złodziej w Pile ukradł 32 kg cukierków. Wybrał czekoladowe

Łupem 24-letniego mieszkańca Piły (Wielkopolskie) padły 32 kilogramy czekoladowych cukierków. Łasuchowi za kradzież słodkości z marketu grozi nawet...

zobacz więcej

Teraz za kradzież i stosowanie przemocy wobec innej osoby mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.

Jak poinformowała Anna Wolak-Gromala z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji, na początku stycznia policjanci zatrzymali 15-latka, który na krakowskim Ludwinowie ukradł kilka rowerów, przecinając nożycami do metalu zabezpieczenia. Łupy wystawiał na portalach aukcyjnych.

Po namierzeniu przez policjantów nastolatek tłumaczył, że sam wcześniej stracił w ten sposób swój rower. W miejscu zamieszkania chłopaka funkcjonariusze zabezpieczyli siedem skradzionych rowerów o wartości blisko 7,5 tys. zł. Nastolatek usłyszał zarzuty kradzieży, za które odpowie przed sądem rodzinnym.

– Kilka dni później z młodzieńcem skontaktował się mężczyzna, który twierdził, że jeden z rowerów, które 15-latek próbował sprzedać w internecie, należy do niego. Nastolatek powiedział, że rower ten został zabezpieczony przez policjantów i jest w jednym z krakowskich komisariatów – relacjonowała Anna Wolak-Gromala.

Mężczyzna nie uwierzył w tę historię i jako inna osoba umówił się z nastolatkiem pod pretekstem kupna aparatu fotograficznego. Po przybyciu na miejsce spotkania zażądał zwrotu skradzionego roweru, a gdy ponownie usłyszał, że jednoślad został przekazany policji, rozpylił w kierunku nastolatka gaz pieprzowy, kilka razy go uderzył i zabrał aparat fotograficzny wart blisko 3 tys. zł.

Policjanci szybko namierzyli 31-latka; przyznał, że jego zachowanie wynikało z braku możliwości odzyskania swojej własności. Mężczyzna usłyszał zarzuty.

źródło:

Zobacz więcej