Kilkudziesięciu zabitych w ataku na wojskowy obóz szkoleniowy

Bilans ofiar śmiertelnych może wzrosnąć (fot. REUTERS/Fawaz Salman)

Do 60-ciu zabitych wzrosła liczba żołnierzy zabitych w sobotnim ataku rakietowym przeprowadzonym przez popierany przez Iran szyicki ruch rebeliancki Huti na wojskowy obóz szkoleniowy w prowincji Marib w Jemenie. W opinii mediów nie jest to ostateczny bilans strat.

Wojna w Jemenie. Rebelianci Huti chwalą się zestrzeleniem amerykańskiego drona

Rebelianci ze wspieranego przez Iran ruchu Huti poinformowali, że ich obrona powietrzna strąciła nad Jemenem amerykańskiego drona zwiadowczego. W...

zobacz więcej

Saudyjska telewizja El Ahbarija podała, powołując się na źródła, że do przeprowadzenia ataku wykorzystano pociski balistyczne i drony.

Jak zauważa Associated Press, nalot poprzedziła seria ataków przeprowadzonych przez siły wspierane przez Saudyjczyków na cele rebeliantów znajdujące się na wschód od stolicy Jemenu Sany. W tych atakach według władz zginęły co najmniej 22 osoby po obu stronach.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską w rywalizacji o dominującą pozycję w regionie.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską w rywalizacji o dominującą pozycję w regionie.

źródło:

Zobacz więcej