RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Tragedia w Szczyrku. Śledczy chcą dłuższego aresztu dla jednego z podejrzanych

Do tragedii w Szczyrku doszło wieczorem 4 grudnia ub.r. (fot. arch. PAP/Andrzej Grygiel)

Śledczy wystąpili do sądu rejonowego o przedłużenie o 2 miesiące aresztu tymczasowego dla jednego z podejrzanych o przyczynienie się do wybuchu gazu w Szczyrku i katastrofy domu – podała bielska prokuratura okręgowa. Wcześniej sąd aresztował go na miesiąc.

Tragedia w Szczyrku: Policja zatrzymała trzy osoby

Trzy osoby zostały zatrzymane w związku z wybuchem gazu w Szczyrku – poinformowała Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Grozi im kara do 12 lat...

zobacz więcej

W sprawie podejrzanych jest trzech mężczyzn. Po ich zatrzymaniu prokuratura okręgowa wystąpiła do bielskiego sądu rejonowego o ich aresztowanie na 3 miesiące. Sąd przychylił się do wniosków dotyczących szefa firmy budowlanej, która zleciła wykonanie przewiertu pod drogą, co doprowadziło do uszkodzenia gazociągu i wybuchu, oraz pracownika firmy podwykonawczej, który obsługiwał wiertnicę. Trzeci mężczyzna, który asystował przy wierceniu, został aresztowany na miesiąc.

Sąd drugiej instancji odrzucił zażalenie śledczych na krótszy okres aresztu. – W ocenie sądu, z uwagi na inną rolę tego podejrzanego, obawy (mataczenia - PAP) nie są tak nasilone, żeby trzeba było stosować wobec niego najsurowszy środek zapobiegawczy, czyli areszt na 3 miesiące – wyjaśniał wówczas rzecznik bielskiego sądu okręgowego Jarosław Sablik.

Obecnie prokuratura okręgowa wystąpiła o wydłużenie czasu aresztu trzeciego z podejrzanych do sądu rejonowego w Bielsku-Białej. – To wniosek o dalsze dwa miesiące. Posiedzenie w tej sprawie odbędzie się w środę – poinformowała we wtorek rzecznik prokuratury Agnieszka Michulec.

Do tragedii w Szczyrku doszło wieczorem 4 grudnia ub.r. Wybuch gazu zniszczył całkowicie trzykondygnacyjny dom. Ratownicy znaleźli w gruzach ciała ośmiu ofiar, w tym czworga dzieci.

Po wybuchu bielska prokuratura wszczęła śledztwo. Ustalono m.in., że istniał ścisły związek między wybuchem gazu a pracami budowlanymi prowadzonymi pod ulicą, przy której stał zniszczony dom.

Podejrzani zostali zatrzymani 18 grudnia. Prokuratura wystąpiła o ich tymczasowe aresztowanie. Śledczy uzasadniali to faktem, że treść wyjaśnień podejrzanych wymaga weryfikacji, na co potrzeba czasu. Prokuratura uzasadniła wnioski także wysokimi karami grożącymi podejrzanym. Mężczyźni usłyszeli zarzuty z art. 163 kodeksu karnego. Dotyczą one sprowadzenie pożaru i zawalenia się budynku, w wyniku czego śmierć poniosło osiem osób. Grozi im do 12 lat więzienia. Wszyscy podejrzani są w areszcie.

19 grudnia ofiary tragedii zostały pochowane na cmentarzu parafialnym w Szczyrku.

źródło:

Zobacz więcej