Grodzki pisał, że chętnie przyjedzie do prezydenta. „Nie wystosował żadnej prośby”

Tomasz Grodzki kilka dni temu napisał na Twitterze, że „chętnie” przyszedłby do Pałacu (fot. PAP/Leszek Szymański, arch. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET)

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki nie wystosował prośby o spotkanie z prezydentem w sprawie ustaw sądowych – poinformował szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski. Grodzki pisał na Twitterze, że chętnie przyszedłby do Pałacu, aby w gronie ekspertów podyskutować o „kontrowersyjnych zapisach” nowelizacji.

Marszałek Grodzki: Byłem pionierem tego, żeby zwalczać łapówkarstwo

Otrzymanie kwiatów po operacji nie jest korupcją, ale domaganie się pieniędzy przed leczeniem jest korupcją. Boli mnie to szczególnie, ponieważ...

zobacz więcej

O spotkanie z prezydentem ws. nowelizacji ustaw sądowych marszałek Senatu zaapelował w sobotę na Twitterze. „Szanowny Panie Prezydencie! Ustawy sądowe są w Senacie, ale na koniec trafią do Pana. Chętnie bym przyszedł do Pałacu aby w gronie ekspertów obu stron podyskutować o kontrowersyjnych zapisach po to żeby wypracować jak najlepsze rozwiązanie dla obywateli. Jestem do dyspozycji” – napisał Tomasz Grodzki.

Szczerski zapytany w radiowej Trójce czy prezydent zaprosi marszałka Senatu na spotkanie, odpowiedział, że drzwi do Pałacu Prezydenckiego są otwarte, a marszałek był już wielokrotnie zapraszany, choć z zaproszenia nie skorzystał.

Dodał, że sam marszałek na razie z prośbą o spotkanie nie wystąpił, a „wpis na Twitterze to jest raczej rodzaj manifestacji niż prośba o spotkanie”.

Na uwagę dziennikarki, że marszałkowi Grodzkiemu chodzi chyba o spotkanie ws. nowelizacji ustaw sądowych, Szczerski podkreślił, że marszałek powinien skupić się na organizacji pracy w Senacie, bo to tam są obecnie prowadzone prace nad tą ustawą.

– Jeśli dojdzie do spotkania marszałka z prezydentem, to nie może mieć ono charakteru ingerencji w proces legislacyjny. Prezydent, zgodnie z polskim prawem, konstytucją, nie ma możliwości składania poprawek na etapie prac w komisji senackiej (...). Pan marszałek powinien bardziej docenić pracę samych senatorów, bo konsultuje ustawę w Brukseli, z gośćmi z Komisji Weneckiej, konsultuje ze wszystkimi na zewnątrz, natomiast on ma w swojej własnej izbie, w której jest marszałkiem, komisję, która pracuje nad tą ustawą – mówił.

Powtórzył, że jeśli marszałek będzie chciał się spotkać z prezydentem i wystąpi o takie spotkanie, to będzie ono umówione. – Natomiast, jeśli ma to być spotkanie, które w założeniu ma ingerować w proces legislacyjny, to, zgodnie z konstytucją, jest to niemożliwe – powiedział.

źródło:
Zobacz więcej