RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Inflacja efektem ubocznym prosperity. NBP nie interweniuje

Szybki wzrost cen dotyczy wielu państw naszego regionu (fot. Pixabay/piviso)

Szybkim wzrostem cen płacimy za szybkie tempo wzrostu gospodarczego. Narodowy Bank Polski nie interweniuje, żeby nie wylać dziecka z kąpielą – wskazuje „Puls Biznesu”.

NBP poinformował o nadwyżce na rachunku obrotów bieżących

W listopadzie minionego roku nadwyżka na rachunku obrotów bieżących Polski wyniosła 6,2 mld zł. Taką informację opublikował Narodowy Bank Polski....

zobacz więcej

Na początku roku inflacja konsumencka, odczuwana najbardziej przez ogół obywateli, osiągnęła 3,4 proc. To mocno powyżej szacunków analityków i prognoz Narodowego Banku Polskiego. Do wzrostu cen dołożyły się m.in. susze w latach 2018-19 oraz afrykański pomór świń, zarówno w Polsce, jak i w Chinach.

Szybki wzrost cen dotyczy wielu państw regionu – także Rumunii, Czech, Bułgarii oraz Węgier i Słowacji. W najważniejszych państwach Europy Zachodniej – we Włoszech, Francji i w Niemczech – ceny rosną o około 1,5 pkt. proc. wolniej – zwraca uwagę dziennik.

Piotr Bielski, analityk Santander Bank, wskazuje, że rosnąca inflacja jest efektem ubocznym gospodarczej prosperity. Rada Polityki Pieniężnej może zainterweniować, podnosząc stopy procentowe, ale efektem byłoby zahamowanie przez przedsiębiorców inwestycji. Rada, licząc na silny wzrost gospodarczy, „bardzo niechętnie spogląda na takie narzędzia” – podkreśla gazeta.

źródło:
Zobacz więcej