Jedyna nadzieja na odzyskanie wzroku. Polscy lekarze na wolontariacie w jednym z najuboższych krajów świata

Leki i sprzęt przywieźli sami, operują przy latarce – tak pracują polscy okuliści, którzy jako wolontariusze przybyli do Ngaoundaye w Republice Środkowoafrykańskiej. Ich praca to dla miejscowych chorych jedyna szansa na np. usunięcie zaćmy.

Prześladowania Kościoła w Kamerunie. Tysiące wiernych poniosło śmierć

Kameruńscy separatyści próbują zakneblować głos Kościoła upominającego się o brutalnie prześladowanych, mordowanych i wypędzanych ze swych domów...

zobacz więcej

W Ngaoundaye brakuje sprzętu medycznego, leków, dosłownie wszystkiego. Szpital nie ma nawet stałego źródła prądu. Energia elektryczna pochodzi z generatorów prądu na benzynę, ale one włączane są tylko w wyjątkowych okolicznościach. Jeśli trzeba przeprowadzić w nocy operację, często wykonuje się ją przy świetle latarki.

Właśnie w tej placówce operują polscy okuliści: Izabela Rybakowska oraz Ryszard Szymaniak. Przyjazd lekarzy do RŚA to zasługa sióstr Służebnic Matki Dobrego Pasterza z miejscowej Misji Katolickiej. Opiekują się one szpitalem wraz z kapucynem br. Maciejem Jabłońskim.

To również zasługa Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”, która w ramach akcji „Oczy Afryki” zebrała pieniądze na wyjazd dwojga polskich wolontariuszy. Usunięcie zaćmy przez polskich lekarzy to dla większości pacjentów zakwalifikowanych do zabiegu jedyna taka szansa.

W całym kraju na stałe pracuje tylko dwóch okulistów. Obaj przyjmują w Bangi, stolicy kraju, oddalonej od Ngaoundaye o dwa do trzech dni jazdy samochodem terenowym. Większości pacjentów nie stać nawet na podróż.

Oprócz nadziei okuliści z Polski przywieźli także leki, opatrunki a nawet mikroskop.

Pięciomilionowa Republika Środkowoafrykańska w 2018 r. według Międzynarodowego Funduszu Walutowego jest krajem o najniższym na świecie produkcie krajowym na głowę mierzonym według parytetu siły nabywczej – wśród tych, co do których MFW dysponuje danymi (brakuje ich w przypadku państw pogrążonych w konfliktach, np. Somalii czy Syrii).

Wg MFW Republika Środkowoafrykańska jest pięciokrotnie uboższa od sąsiedniego Konga, a od Polski blisko pięćdziesięciokrotnie.

źródło:
Zobacz więcej