RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dlaczego Tusk „strzelił w plecy” Trumpa?

Komentowane zdjęcie Donald Tusk zamieścił na Twitterze (fot. PAP/EPA/OLIVIER HOSLET / POOL)

„Donald Tusk postradał zmysły?”, „Może tylko niedojrzały psychicznie?”, „Tusk kompromituje siebie i Europejską Partię Ludową”, „z Tuska wychodzi zwykły prostak”, „wpisuje się w propagandę francusko-niemiecką” – to kilka najbardziej charakterystycznych komentarzy po zdjęciu, które obiegło świat.

Trump na muszce Tuska. To zdjęcie wywołało burzę w internecie [KOMENTARZE]

Szef Europejskiej Partii Ludowej opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie w gronie światowych przywódców. Miało być ono prawdopodobnie...

zobacz więcej

Następnego dnia po zakończonym w zeszłym tygodniu szczycie NATO w Londynie Donald Tusk napisał na Twitterze: „Pomimo chwilowych turbulencji, nasza transatlantycka przyjaźń musi trwać”.

Wpis uzupełnił zamieszczonym przez siebie niezwykłym zdjęciem.

Na fotografii były polski premier i niedawny szef Rady Europejskiej, stojąc za Donaldem Trumpem, przykłada mu do pleców dwa palce złożone tak, że przypominają lufę pistoletu, z którego strzela prezydentowi Stanów Zjednoczonych w plecy. Na zdjęciu uwagę zwraca zaniepokojona twarz kanclerz Niemiec. Przyglądająca się z boku scence Tuska, strzelającego do Trumpa, kanclerz Niemiec jest zszokowana zachowaniem jednego z najważniejszych polityków europejskich.

Zdjęcie to wywołało dziesiątki komentarzy zdziwionych polityków i publicystów, nie mówiąc o tysiącach wpisów często oburzonych internautów.

– To niesmaczny gest Donalda Tuska. W dodatku zawierający złowrogą symbolikę – mówi Piotr Semka. Musi zdumiewać, że taką decyzję podjął „zdawałoby się poważny polityk, który aspiruje do międzynarodowej kariery”. Zdaniem Piotra Semki, zdjęcie świadczy o psychicznej niedojrzałości Donalda Tuska. Czemu to zrobił? Czy po to, aby przypodobać się tym, którzy Trumpa nie lubią? Czy po prostu z głupoty? – pyta publicysta.

Niemal wszyscy internauci uznali zachowanie Tuska za niestosowne, uderzając również struny niewytłumaczalnej niedojrzałości. – „Chłopczyna w krótkich spodenkach” – pisze jeden z nich. „62 lata na karku, całe dorosłe życie w polityce i takie zagrywki jak… z piaskownicy” – komentuje inny. Czy wreszcie: „Pan taki coś… nie za mądry”.

Poseł PO: Gest Tuska był gestem przyjaźni wobec Trumpa

Donald Tusk ma poczucie humoru, podobnie jak prezydent Donald Trump. Nie widzę nic złego w gestach przyjaźni, bo przecież Stany Zjednoczone to nasz...

zobacz więcej

To, co zrobił Tusk jest potężną gafą polityczną – twierdzi amerykanista Artur Wróblewski.

Jednocześnie dużą wpadką wizerunkową, nie tylko własną Donalda Tuska, który od niedawna jest też szefem potężnej frakcji w ramach UE, Europejskiej Partii Ludowej i musi się czuć za nią odpowiedzialny. Takim mało przyjaznym krokiem, z niezrozumiałych do końca powodów kompromituje siebie, ale też i partię, na czele której stanął. Chociaż Donald Tusk obecnie nie pełni w Polsce formalnie żadnej funkcji, zdaniem Wróblewskiego może się to odbić negatywnie na reputacji Polski. Na szczęście nie powinno mieć żadnych negatywnych reperkusji w przyszłości, m.in. dlatego, że Donald Tusk nie jest dostrzegany w Europie i świecie jako znaczący polityk.

Jedynie polska opozycja ciągle widzi w nim wybitnego polityka europejskiego i traktuje go jak męża stanu polskiej polityki. Zaślepienie idzie tak daleko, że niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej w skandalicznym zdjęciu wraz z twitterowym wpisem (bo stanowią one integralną całość i dopiero w takim kształcie budzą ogromny niesmak i konsternację) potrafią doszukać się wyrafinowanego poczucia humoru Donalda Tuska, które z pewnością docenia przywódca największego światowego mocarstwa.

W takiej interpretacji jest drobne ziarenko prawdy. Sprowadza się ono do tego, że Donald Tusk swym niewybrednym żartem, czy może lepiej nazwać je wygłupem, najbardziej prymitywnym chwytem próbuje nadać swojej pozycji politycznej znaczenie, mówiąc: - Popatrzcie z jakich ludzi mogę sobie żartować. Realna sytuacja zaś jest taka, jakby mrówka chwaliła się: - Widzicie sami, jaka jestem ważna. Mogę ukąsić nawet słonia.

Tusk zabiera swoich do EPL. Nie dla wszystkich wystarczyło miejsca

Towarzyszący od lat Donaldowi Tuskowi były rzecznik jego rządu Paweł Graś przeszedł z Rady Europejskiej, gdzie pracował z byłym premierem przez...

zobacz więcej

Tusk swoim krokiem wpisuje się w klasyczny model kabotynizmu. Popisywania się przed innymi, w tym przypadku – i to jest właśnie przerażające - przywódcami innych państw, przez użycie taniego gestu, znanego powszechnie w całym świecie. Stąd zrozumiała reakcja zszokowanej Angeli Merkel. Tusk, który na chwilę przybiera postać kabotyna, człowieka, który jest gotowy sięgnąć po marne sztuczki, tanie efekty, wyłącznie po to, żeby za wszelką cenę zaimponować innym. Choćby przez chwilę być podziwianym.

Najsmutniejsze jest to, że ta w istocie degradująca wartość człowieka wewnętrzna siła, pchająca do zachowań kabotyńskich jest tak silna, że pchnęła go nie tylko do zrobienia „prywatnego” zdjęcia w roli skrytobójczego zamachowca na Donalda Trumpa. Kazała mu obwieścić całemu światu, jak traktuje największego obecnie polskiego sojusznika, który jest gwarantem bezpieczeństwa naszego kraju.

Tusk ma skłonności do kabotynizmu, czego dowiódł wcześniej podczas przesłuchań przed obydwoma sejmowymi komisjami – do sprawy Amber Gold i wyłudzeń VAT. Wtedy, kosztem tanich gierek słownych i rzekomych żartów będących popisami przed widownią telewizyjną, uchylał się od merytorycznych odpowiedzi na niewygodne pytania, bądź kwestie stawiające go w kłopotliwej sytuacji.

Chwaląc się zdjęciem „Strzał w plecy” Donalda Trumpa, Donald Tusk sięgnął szczytów kabotynizmu. Niebezpieczne w jego przypadku jest to, że prawdopodobnie nie zrobił tego poza kontrolą własnej świadomości.

źródło:
Zobacz więcej