Afera Neumanna: Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o zwolnienie z tajemnicy adwokackiej

„Czy zeznania prawnik pogrążyłyby jednego z najważniejszych polityków PO?” – pyta portal (fot. PAP/Paweł Supernak)

Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Ta ostatnia domagała się zwolnienia z obowiązku zachowania tajemnicy adwokackiej w sprawie afery Neumanna. O sprawie poinformował portal wpolityce.pl.

Prokuratura chce zwolnienia z tajemnicy adwokackiej byłą pełnomocniczkę Sensor Cliniq

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie o zwolnienie z tajemnicy adwokackiej mec. Pauliny...

zobacz więcej

Jak przed miesiącem donosiła „Gazeta Polska”, Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze wystąpiła do Sądu Okręgowego w Warszawie o zwolnienie z tajemnicy adwokackiej mec. Pauliny Kieszkowskiej-Knapik, byłej pełnomocnik kliniki okulistycznej Sensor Cliniq, prywatnie żony reportera „Faktów” TVN Macieja Knapika. Wniosek jest związany ze śledztwem, w którym zarzuty usłyszał poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann, były wiceminister zdrowia.

Jak się okazuje, Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku prokuratora. „Postanowieniem z 15 listopada 2019 r. Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora. Swoje stanowisko sąd uzasadnił faktem, iż podejmowane przez adwokata w tej sferze można ustalić po prostu przez analizę treści pism procesowych, jakie przygotowywała i składała. Tym samym, zdaniem sądu, nie ma konieczności przesłuchiwania adwokata” – czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej przesłanym portalowi wpolityce.pl.

Zdaniem prokuratury, Kieszkowska-Knapik uczestniczyła w spotkaniach z Neumannem jako pełnomocnik Sensor Clicniq. Jak czytamy w komunikacie, „nie budzi wątpliwości fakt, iż szereg ustaleń poczynionych w toku tych spotkań nie zostało zawartych w pismach procesowych przez nią sporządzanych. Mają one jednak niewątpliwie istotny walor poznawczy, mogący przyczynić się do ustalenia wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Tym samym decyzja sądu nie zasługuje na aprobatę”.

„Czy zeznania prawnik z prywatnej kliniki pogrążyłyby jednego z najważniejszych polityków Platformy Obywatelskiej?” – zastanawia się portal.

Zdaniem Prokuratury Krajowej, w wyniku działań Neumanna jako wiceministra zdrowia nastąpiło „osiągnięcie korzyści majątkowych w wysokości 13,5 mln zł przez warszawską klinikę medyczną (Sensor Cliniq – red.), która bezprawnie pobierała od pacjentów opłaty za zabiegi finansowane w rzeczywistości przez Narodowy Fundusz Zdrowia”.

Neumann: Rzygam Tczewem. Miasto odwróciło się od PO i wybrało PiS

„W Tczewie są same p***eby, rzygam Tczewem” – mówił szef klubu PO-KO Sławomir Neumann w kuluarowych rozmowach partyjnych, co nagrano na taśmach,...

zobacz więcej

Jak informowała prokuratura, NFZ wykrył nieprawidłowości i chciał wypowiedzieć klinice kontrakt, jednak właśnie na skutek nacisków Neumanna przedłużył go na kolejny rok. Ówczesny wiceminister interweniował u prezes NFZ i dyrektora Mazowieckiego Oddziału Funduszu Adama T.

Neumann miał zlecić pracownikom wykonanie korzystnej dla prywatnej kliniki interpretacji przepisów jako uzasadnienie dla kontynuowania współpracy z lecznicą pobierającą od pacjentów nienależne opłaty.

– Naciskom wiceministra Neumanna uległ Adam T., który jako dyrektor Mazowieckiego Oddziału NFZ wbrew przepisom zawarł 31 grudnia 2013 r. z warszawską kliniką aneks do umowy o świadczeniu opieki zdrowotnej w zakresie okulistyki. Aneks został zawarty z datą wsteczną, od 21 grudnia 2013 r., gdy dobiegała końca wypowiedziana umowa. Przedłużał do końca 2014 r. okres obowiązywania kontraktu – informowali śledczy. Adam T. również usłyszał zarzuty w tym śledztwie.

źródło:
Zobacz więcej