Kaleta: Chcemy, by sędziowie nie wkraczali w sferę polityki

Nie chcemy nikogo dyscyplinować, chcemy żeby sędziowie nie wkraczali w sferę polityki – wskazał Sebastian Kaleta (fot. arch. PAP)

Reakcja wobec sędziego Juszczyszyna jest zdecydowana, ponieważ jego działanie w oczywisty sposób jest sprzeczne z prawem. Nasze stanowisko jest takie, że to działanie jest działaniem wbrew kompetencjom przyznanym sędziom – powiedział na antenie Radia Plus wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

„Juszczyszyn walczy o praworządność, a to przez takich jak on tej praworządności nie ma”

Paweł Juszczyszyn doprowadził człowieka do śmierci – mówi portalowi tvp.info Łukasz Gojke, członek działającej przy Kancelarii Premiera Rady...

zobacz więcej

Wiceminister sprawiedliwości przyznał, że nie jest wykluczone wprowadzenie do polskiego porządku prawnego rozwiązań zachodnich „w świetle niedopuszczalnych zachowań »politykowania« przez sędziów”. Ocenił, że ostatnie manifestacje przeczą zasadzie apolityczności sędziów.

– Znamy przepisy dotyczące zachowywania się sędziów w sposób publiczny w Niemczech i we Francji – zapewnił gość audycji.

Podkreślił, że we Francji niedopuszczalna byłaby sytuacja, w której sędziowie zbierają się na manifestacjach, aby skandować o dymisji ministra sprawiedliwości. – Żeby nie było wątpliwości, że ktoś chce kogoś dyscyplinować. Nie, nie chcemy nikogo dyscyplinować, chcemy żeby sędziowie nie wkraczali w sferę polityki – wskazał gość Radia Plus. Jak wyjaśnił, jeśli zapadłaby decyzja o wprowadzeniu standardów zachodnich, to przepisy te funkcjonowałyby w Polsce dokładnie w takim samym brzmieniu jak w innych krajach.

Pytany o możliwość zmiany ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli, która pozwalałaby na odwołanie prezesa tej instytucji przez sejmową większość, Kaleta odparł: „Na pewno standardy naszego obozu politycznego są wyższe niż poprzedników. Zmiana ustawy na pewno wymaga bardzo precyzyjnego podejścia, aby nie doprowadzić do sytuacji, która ugodziłaby w pewne zasady konstytucyjne”.

Polityk przypomniał również, że Platforma Obywatelska, która wybrała na prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego, nie apelowała o jego dymisję, mimo że przez większość kadencji borykał się on z zarzutami.

źródło:
Zobacz więcej