„Język jest ważny”. Posłanki Lewicy spotkają się z marszałek Sejmu ws. „żeńskich końcówek”

„Nie można wykluczyć, że sprawa będzie dyskutowana na jednym z kolejnych Prezydiów Sejmu” (fot. PAP/Paweł Supernak)

Posłanki klubu Lewicy spotkają się w środę z marszałek Sejmu Elżbietą Witek ws. tzw. „żeńskich końcówek”, czyli stosowania feminatywów w odniesieniu do parlamentarzystek, które w dokumentach i na tabliczkach chcą być tytułowane „posłankami”, a nie „posłami”. Przed pierwszym posiedzeniem Sejmu posłanki Lewicy złożyły w Kancelarii Sejmu pismo, w którym domagały się poprawienia tytułów na tabliczkach.

„Posłanka” zamiast „posła”. CIS: Niewykluczone, że sprawą zajmie się prezydium Sejmu

Nie można wykluczyć, że sprawa tabliczek na sali sejmowej i formy „poseł”, „posłanka” będzie dyskutowana na jednym z kolejnych Prezydiów Sejmu –...

zobacz więcej

W zeszłym tygodniu w dniu inauguracji prac IX kadencji Sejmu posłanka Lewicy Wanda Nowicka poinformowała na Twitterze, że Kancelaria Sejmu nie uwzględniła postulatu posłanek Lewicy, aby na sali sejmowej, na tabliczkach przy ich miejscach widniał napis „posłanka” zamiast „poseł”. Oświadczyła, że to niemiła niespodzianka i posłanki Lewicy będą walczyć dalej o zmianę tabliczek.

„W Sejmie RP VII kadencji byłam posłanką, w Sejmie IX kadencji jestem posłem. To jeszcze nie koniec” – napisała Nowicka.

W środę posłanki Lewicy spotkają się z marszałek Sejmu Elżbietą Witek.

– Chcemy porozmawiać o naszym wniosku o uwzględnienie naszej prośby, żeby na tabliczkach funkcjonowało określenie „posłanka”, a nie „poseł”. Nasza prośba została odrzucona, chcemy poznać uzasadnienie takiej decyzji i porozmawiać o tym, że język ma znaczenie i być może jednak możliwa jest zmiana tej decyzji i uwzględnienie naszej prośby – powiedziała Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy Razem.

– Język jest ważny, ponieważ kształtuje rzeczywistość – podkreśliła posłanka. - Mamy wciąż Sejm, w którym kobiet jest mniej. Mamy system władzy, w którym kobiet jest rażąco mniej. Nowy rząd powołany przez premiera Mateusza Morawieckiego jest skrajnie nieproporcjonalny, jeżeli chodzi o płeć. Jeżeli w Sejmie są posłanki, które chcą podkreślać, że są właśnie posłankami, uważamy, że nasza wola powinna zostać uszanowana. Nie narzucamy naszej woli innym paniom poseł, jeżeli chcą się tak tytułować, szanujemy taki wybór, ale nie do końca rozumiemy, czemu nasz wybór może nie być uszanowany – dodała. W ocenie Dziemianowicz-Bąk, sprawa „żeńskich końcówek” zajęła zbyt dużo uwagi opinii publicznej. Polska Agencja Prasowa pytała w ub. tygodniu, czy Kancelaria Sejmu przychyli się do postulatu Lewicy ws. zmiany tabliczek.

„Nie można wykluczyć, że sprawa będzie dyskutowana na jednym z kolejnych Prezydiów Sejmu. Jednocześnie na razie przyjęta forma pozostaje obowiązująca” – przekazał Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu.

W liczącym 49 osób klubie Lewicy (SLD, Wiosna, Lewica Razem) jest 21 kobiet. Najwięcej z nich, bo aż 12, weszło do Sejmu z rekomendacji Wiosny. Pięć posłanek zostało wybranych z rekomendacji SLD, w sześcioosobowej reprezentacji Lewicy Razem są cztery kobiety.

źródło:
Zobacz więcej