Rząd premiera Mateusza Morawieckiego z wotum zaufania

Sejm udzielił wotum zaufania nowemu gabinetowi premiera Mateusza Morawieckiego. Wniosek poparło 237 posłów, w tym dwóch posłów Koalicji Obywatelskiej, przeciw głosowało 214, wstrzymało się trzech posłów.

Morawiecki w Sejmie: Nie ma podatku, którego nie obniżyliśmy

– Część pytań chyba pisaliście cztery lata temu – oświadczył premier Mateusz Morawiecki, odpowiadając na pytania posłów zadanych po expose. – Nie...

zobacz więcej

Podczas głosowania na sali plenarnej było 454 posłów. Większość bezwzględna wynosiła 228. Za wotum zaufania dla rządu głosował cały klub Prawa i Sprawiedliwości (235 posłów) i dwóch posłów Koalicji Obywatelskiej (Marek Hok i Gabriela Lenartowicz). Poseł Jacek Protas się wstrzymał, reszta klubu (129 posłów) była przeciwna.

Przeciw głosowały całe kluby Lewicy i Konfederacji oraz prawie cały klub PSL-Kukiz'15 (wstrzymał się poseł Stanisław Żuk).

Wcześniej, podczas swojego expose Mateusz Morawiecki podkreślał, że „polskie państwo dobrobytu, to państwo rodzin i przedsiębiorców; państwo dla słabych i silnych; państwo, które szanuje wartości Polaków, nie przyjmuje skrajności: ani rewolucji światopoglądowych, ani szowinizmów”.

– W ostatnich latach przebiliśmy rozwojowy szklany sufit; poziom rozwoju dochodów Polaków w relacji do najwyżej rozwiniętych gospodarek jest najwyższy od rozpoczęcia transformacji. Dzisiaj złapaliśmy w żagle wiatr historii – mówił szef rządu.

Morawiecki zapowiedział w nadchodzącej kadencji stworzenie i wdrożenie „strategii demograficznej i strategii wielkiego powrotu Polaków do ojczyzny”. – Możemy być za 20 lat znacząco większym narodem - dodał.

Jak podkreślił, chodzi o powrót „wszystkich”. – Tych dramatycznie doświadczonych w poprzednich pokoleniach, tych ze Wschodu i tych z Zachodu. Oni wzbogacą Polskę – stwierdził.

Jak podkreślał Morawiecki, „stoimy na progu wielu niekorzystnych trendów”, ale mimo tego celem rządu w najbliższych czterech latach jest utrzymanie trendu wysokiego wzrostu PKB.

– Na poziomie co najmniej równym albo i wyższym niż w strefie euro - sprecyzował. – Dzięki temu z każdym rokiem będziemy coraz bliżej poziomu życia zamożnych państw Zachodu – dodał.

źródło:
Zobacz więcej