Turcja chce ekstradycji z Polski uchodźców politycznych

Środowisko kurdyjskie w Polsce spodziewa się nasilenia działań przeciwko tureckim Kurdom (fot. Shutterstock/Repina Valeriya)

W sobotę rano policja zatrzymała w warszawskim Ursusie Cihana Tunca, Kurda pochodzącego z Turcji i mającego status uchodźcy w Polsce. Nieoficjalnie wiadomo, że przyczyną było umieszczenie go na liście poszukiwanych czerwoną notą przez Interpol na wniosek Turcji. To nie pierwszy przypadek wykorzystywania Interpolu przez autorytarne reżimy w celach prześladowań politycznych.

Ambasada Turcji w Warszawie: Nie możemy tolerować terrorystów

„Turcja nie »dokonuje inwazji« na terytorium północnej Syrii ani nie »atakuje« Kurdów. Prowadzimy operację wojskową w celu ochrony naszej granicy”...

zobacz więcej

Prześladowania w Turcji

Cihan Tunc, pochodzący z małego kurdyjskiego miasta Nurszin (tur.: Guroymak), położonego w prowincji Bitlis w Kurdystanie tureckim, uzyskał w Polsce status uchodźcy w marcu 2018 r. W 2009 r. jako student Uniwersytetu w Mersin w Kurdystanie tureckim wstąpił do kurdyjskiej Partii Pokoju i Demokracji (BDP), działającej legalnie w Turcji. W czasie wyborów samorządowych w 2009 r. doszło jednak do masowych aresztowań działaczy kurdyjskich związanych z BDP oraz startującą w tych wyborach i zdelegalizowaną w grudniu 2009 r. Partią Demokratycznego Społeczeństwa (DTP). Celem było osłabienie tego ugrupowania, które i tak wygrało wybory w ośmiu kurdyjskich prowincjach w Turcji.

Aresztowania działaczy kurdyjskich, w tym samorządowców, były zresztą w Turcji zawsze na porządku dziennym. U Cihana, podczas rewizji w akademiku, znaleziono wówczas nielegalną literaturę kurdyjską. To wystarczyło do jego zatrzymania. Razem z nim do aresztu trafił też, pod tym samym zarzutem, jego kuzyn Cesur. Następne 13 miesięcy spędzili za kratkami bez jakiegokolwiek wyroku. W 2012 r. rozpoczęły się negocjacje pokojowe między nielegalną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) a rządzącą w Turcji Partią Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Recepa Tayyipa Erdogana. Wielu więźniów wypuszczono wtedy na wolność. Dotyczyło to też Cihana i Cesura. Jednak sprawy karnej przeciwko nim nie zamknięto i w związku z tym nie mogli kontynuować studiów. W lutym 2015 r. Erdogan zerwał jednak rozmowy z PKK i wkrótce potem znów nastąpiły masowe represje i aresztowania. Proces Cihana i Cesura został wznowiony i wkrótce potem obaj dostali wyrok po 9 lat więzienia. W przeddzień ogłoszenia wyroku udało im się jednak wyjechać z Turcji. Udali się do Polski, gdyż mieszali tam już ich kuzyni.

Turcy uderzają w Kurdów. Zatrzymano 418 osób, które mogą być powiązane z PKK

Turecka policja zatrzymała 418 osób w 29 prowincjach kraju w ramach śledztwa, które dotyczy podejrzanych o powiązania z separatystyczną i...

zobacz więcej

Zatrzymanie na wniosek Turcji

Obaj zamieszkali w Polsce w warszawskim Ursusie i otworzyli restauracje z kebabami. Pracowali cały czas legalnie, nie pobierając żadnych zasiłków i ciężko pracując na swoje utrzymanie. Nigdy też nie weszli w konflikt z polskim prawem. 33-letni obecnie Cihan do Polski sprowadził również swoją żonę oraz dziecko. Niedawno jego żona znów zaszła w ciążę.

W sobotę o 9:00 rano w mieszkaniu Cihana pojawiła się policja i został on przewieziony na komisariat w warszawskim Ursusie. Po przesłuchaniu przekazano o do komendy stołecznej, a w niedzielę ma zostać doprowadzony do prokuratury w celu dalszych czynności. Policja nie podała jakichkolwiek informacji. Rzecznik komendy stołecznej był w sobotę niedostępny, a rzecznik komendy głównej insp. Mariusz Ciarka odesłał we wpisie twitterowym do prokuratury. Żonie Cihana udało się jednak dowiedzieć, że zatrzymanie nastąpiło w związku z umieszczeniem przez Turcję w stosunku do niego tzw. czerwonej noty na liście poszukiwanych przez Interpol.

„Polacy i Ukraińcy razem stanowią siłę!”. Kim jest Ihor Mazur, ścigany przez Rosję?

Straż graniczna zatrzymała Ihora Mazura, ukraińskiego weterana walk z Rosjanami w Donbasie, Gruzji i Czeczenii. Mężczyznę zatrzymano na podstawie...

zobacz więcej

Interpol narzędziem reżimów

„Czerwona nota” oznacza poszukiwania w celu aresztowania i ekstradycji. Każde państwo członkowskie może umieścić dowolną poszukiwaną przez siebie osobę na tej liście, a Interpol nie dokonuje weryfikacji prawdziwości zarzutów. Policja państwa, w którym dana osoba przebywa ma wówczas obowiązek podjęcia czynności. Weryfikacja dokonywana jest dopiero przez prokuraturę i sądy. Niestety „czerwone noty” są często wykorzystywane przez niektóre autorytarne reżimy, w tym w szczególności Rosję i Turcję, do ścigania swoich przeciwników politycznych. W takich wypadkach, po weryfikacji zarzutów, zwykle osoba zatrzymana zostaje wypuszczona. W Europie zdarzały się jednak wyjątki od tej reguły i podejmowano skandaliczne decyzje o wydaniu takiej osoby ścigającemu ją autorytarnemu reżimowi.

W Polsce niedawno doszło do zatrzymania Ukraińca Ihora Mazura w związku z rosyjskim wpisem na listę poszukiwanych przez Interpol. Mazur został szybko wypuszczony w wyniku interwencji władz Ukrainy, w tym ukraińskiego oddziału Interpolu. Niestety Cihan na taką interwencję nie może liczyć gdyż ściga go państwo, którego jest obywatelem. Absurdalne jest jednak to, że podstawa wpisu na listę Interpolu dotyczy prawdopodobnie tej samej aktywności, która była powodem przyznania mu statusu uchodźcy.

Ihor Mazur powrócił na Ukrainę. „To zwycięstwo w wojnie hybrydowej z Rosją”

Ihor Mazur, weteran wojny w Donbasie, zatrzymany przez polskie służby graniczne na wniosek Rosji, powrócił już na Ukrainę – poinformował wieczorem...

zobacz więcej

Wzrost liczby uchodźców z Turcji

Cihan nie jest pierwszym Kurdem tureckim, o którego ekstradycję Turcja wystąpiła do polskich władz. W 2012 r. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie odrzucił taki wniosek dotyczący Musy Dogana, skazanego w Turcji na dożywocie. Taki sam los zapewne czeka wniosek dotyczący Cihana. Nie zmienia to faktu, że skandalem jest to, że przez Interpol uchodźcy trafiają do aresztu. Dla takiej osoby jak Cihan, który ciężko pracuje i ma żonę w ciąży, wielodniowy pobyt w areszcie jest, delikatnie mówiąc, dużą uciążliwością. Ponadto, Cesur i inni Kurdowie tureccy znajdujący się w Polsce w podobnej sytuacji, żyją obecnie w niepewności, spodziewając się w każdej chwili zatrzymania, mimo przestrzegania prawa w Polsce i posiadania legalnego statusu.

Środowisko kurdyjskie w Polsce spodziewa się zresztą nasilenia działań przeciwko tureckim Kurdom w Polsce przez władze tureckie. Związane jest to z odbywającymi się protestami kurdyjskimi przeciwko tureckiej inwazji na Syrię. W ten sposób władze Turcji chcą zastraszyć mieszkających w Polsce Kurdów.

Tymczasem rośnie liczba obywateli tureckich składających i uzyskujących w Polsce status uchodźcy. W 2017 r. 56, a w 2018 r. 61 obywateli Turcji złożyło w Polsce wnioski o przyznanie ochrony międzynarodowej. Natomiast status uchodźcy w 2018 r. uzyskało w Polsce 26 obywateli tureckich, a w 2017 r. żaden. Obywatele Turcji stanowili przy tym największą grupę wśród 168 osób, które w 2018 r. uzyskały w Polsce ten status. W pierwszej połowie 2019 r. wnioski złożyło 41 obywateli Turcji, a 10 przyznano ten status (na 54 osoby – i znów obywatele Turcji stanowią tu największą grupę).

źródło:
Zobacz więcej