Czerwony alert w Wenecji. Za chwilę kolejny przypływ

Poziom wody w dotkniętej powodzią Wenecji znów ma wzrastać (fot. PAP/EPA/Andrea Merola)

W Wenecji, zmagającej się ze skutkami katastrofalnej powodzi, ogłoszono najwyższy, czerwony alert pogodowy w związku z oczekiwanym w piątek nadejściem kolejnej wysokiej fali przypływu. Ma ona sięgać tym razem 150 cm.

Woda zalała kryptę w bazylice. Rząd przekaże Wenecji 20 milionów euro

Zalane szpitale, szkoły, domy, a także zabytki. Z taką sytuacją mierzą się mieszkańcy i władze Wenecji. Woda przypływa sięga nawet powyżej 180 cm...

zobacz więcej

Po tym, gdy w nocy poziom tzw. acqua alta wyniósł około metra, przed południem ma wzrosnąć o dalsze 50 cm. Przyczyną tego zjawiska jest m. in. silny wiatr scirocco, któremu przez kilka dni mają towarzyszyć ulewne deszcze.

Prognozowany poziom 150 cm oznacza, że pod wodą znajdzie się 70 proc. obszaru miasta, co dodatkowo skomplikuje skrajnie trudną sytuację po największej od ponad pół wieku powodzi. Straty szacuje się na setki milionów euro; we wtorek poziom przypływu wyniósł 187 cm.

Rząd Włoch wprowadził w Wenecji stan kryzysowy. W dniach usuwania szkód po żywiole wenecjanie zmagają się z trudnościami codziennego życia; zamkniętych jest wiele zalanych sklepów, są problemy z dostawami niektórych artykułów żywnościowych. Kolejny dzień z rzędu zamknięte będą wszystkie szkoły. Zalany jest nadal plac św. Marka.

Dziennik „Corriere della Sera: przytacza opinie ekspertów, którzy podkreślają, że największym wrogiem architektonicznego dziedzictwa Wenecji jest znacznie bardziej słona niż zwykle wdzierająca się do miasta woda morska; może spowodować gigantyczne szkody, niszcząc przede wszystkim wielowiekowe marmury zarówno w bazylice św. Marka i w wielu zabytkach.

Rekordowo wysoka zawartość soli w wodzie, w której zanurzone są fundamenty, kolumny, balustrady, posągi i inne fragmenty architektury, może spowodować, że „postarzeją się w błyskawicznym tempie”- twierdzą konserwatorzy zabytków i historycy sztuki.

źródło:

Zobacz więcej