„Genetyczny bliźniak” dał nadzieję chorej na białaczkę 5-letniej Mai

Jeszcze niedawno jej przyszłość stała pod znakiem zapytania; za nią cierpienie i niepewność, bolesne leczenie, przetaczanie krwi i chemioterapie – chora na białaczkę 5-letnia Maja ma na szczęście szansę na zdrowie, bo znalazł się jej „genetyczny bliźniak”. Dzięki dawcy szpiku już za kilka dni dziewczynkę czeka przeszczep. – Można powiedzieć, że już jesteśmy na półmetku. Kończymy tę naszą walkę – mówi mama dziecka Dominika Mazurek.

Światowy Dzień Cukrzycy. Choruje na nią 3 mln Polaków

Dziś przypada Światowy Dzień Cukrzycy. W tym roku jest on obchodzony pod hasłem „Cukrzyca: w rodzinie siła”. Według szacunkowych danych, w Polsce...

zobacz więcej

W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że choruje na białaczkę, czyli nowotwór kości. Taką diagnozę usłyszeli też rodzice 5-letniej Mai. Na szczęście dzięki przeszczepowi koszmar dziecka wkrótce się zakończy.

Jak mówi matka dziewczynki, o dawcy wiadomo tylko tyle, że jest to kobieta z Niemiec. – Nic więcej o niej nie wiem, ale od razu chciałabym jej podziękować za to, że jest. Tak samo wszystkim ludziom, którzy rejestrują się w bazach (dawców – red.) i tych, którzy zrobili to specjalnie dla Mai – podkreśla Dominika Mazurek.

Operacja ma się odbyć już za kilka dni. – Cieszymy się, bo dla Mai nie ma innej drogi ratunku, tylko ten przeszczep – mówi prof. Krzysztof Kałwak, onkolog, pediatra i immunolog z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Dawcą szpiku może zostać niemal każdy. Jak to zrobić? – Zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku można na kilka sposobów: jednym z nich jest przyjście na jedną z organizowanych przez fundację DKMS akcji, a drugą – zarejestrowanie się przez stronę internetową dkms.pl – tłumaczy Renata Rafa z fundacji DKMS. W ciągu 10 lat działalności organizacja zarejestrowała w Polsce ponad 1,6 mln potencjalnych dawców.

A jak zaznacza prof. Kałwak z wrocławskiego Przylądka Nadziei, dawcą szpiku „bardzo warto być”. – To po pierwsze nie boli, a możemy nieść tą pomoc w sposób bardzo prosty, bo oddanie szpiku jest banalną sprawą. W znieczuleniu ogólnym nie boli, a zabieg trwa około godziny; następnego dnia można już pracować – dodaje lekarz.

źródło:
Zobacz więcej