Aborcja do 18. tygodnia i 48 godzin na zastanowienie. Biskupi protestują

Duchowni zauważają, że w prasie pojawiają się przestrogi przed zmianą ustawy, wyrażane przez środowiska medyczne i uniwersyteckie (fot. REUTERS/Mary F. Calvert, zdjęcie ilustracyjne)

Belgijscy biskupi sprzeciwiają się dalszemu ułatwianiu aborcji. Niespełna rok po usunięciu „dobrowolnego przerwania ciąży” z kodeksu karnego tamtejszy parlament pracuje nad nowelizacją ustawy aborcyjnej. Zamierza wydłużyć możliwość dokonania aborcji do 18. tygodnia ciąży, a także skrócić obowiązkowy czas na zastanowienie się z sześciu dni do 48 godzin. Ponadto aborcja stałaby się w świetle prawa zwykłym zabiegiem medycznym.

Obrońcy życia apelują o zakaz aborcji eugenicznej

Członkowie Polskiego Towarzystwa Obrońców Życia Człowieka apelują do parlamentarzystów o zakaz tzw. aborcji eugenicznej. W liście otwartym wyrażają...

zobacz więcej

Pisząc, że „prawo może uważać aborcję za zwyczajny akt medyczny”, biskupi zwracają uwagę, że nie jest ona tak przeżywana przez osoby, które się jej poddają, często doświadczając „wstrząsu i rozpaczy”. – Sugerując, że chodzi o zwykły zabieg, prawo nie bierze w ogóle pod uwagę odczuć ani przeżyć tych osób – wskazują hierarchowie. I dodają, że lekkie traktowanie tego problemu powiększy jeszcze „przerażenie i samotność” kobiet.

Podkreślają przy tym, że traktowanie aborcji jako zwykłego zabiegu medycznego sprawi, że będzie się miało do niego „prawo”. – Kto będzie zadawał pytania lub odmawiał wykonania aborcji zostanie ukarany. Dotyczy to zarówno lekarza, jak i kobiety. Powoływanie się na wolność sumienia będzie również coraz trudniejsze, choć się je (w projekcie) zachowuje – analizują biskupi.

Przypominając, że „państwo prawa zapewnia ochronę” godności i integralności fizycznej człowieka, pytają, czy nie dotyczy to także życia nienarodzonego; dlaczego traktuje się je tak, jakby nie było to jeszcze ludzkie życie; gdzie jest jego granica i dlaczego akurat tu (w 18. tygodniu ciąży – KAI) i dlaczego wymienione kwestie „są tak rzadko poruszane, albo wręcz nigdy, w dyskusji” na ten temat.

Biskupi zauważają, że w prasie pojawiają się przestrogi przed zmianą ustawy, wyrażane przez środowiska medyczne i uniwersyteckie. – Nie wywodzą się one z konkretnej perspektywy ideologicznej. Ten problem dotyczy całego społeczeństwa i każdego z nas – piszą hierarchowie, ubolewając, że przedstawiane argumenty nie są traktowane jako istotne. Za niezrozumiałe uważają to, że „tak ważny i delikatny problem jest załatwiany szybko i bez uprzedniej pogłębionej dyskusji”.

Pod oświadczeniem podpisali się przewodniczący Konferencji Episkopatu Belgii kard. Joseph De Kesel i biskupi Belgii.

źródło:
Zobacz więcej