Piłkarz zabił kurę i wyleciał z boiska

Za zabicie kury w trakcie meczu można dostać czerwoną kartkę (fot. VI Images via Getty Images)

Jak nagle zostać słynnym piłkarzem, choć gra się w lidze amatorskiej? Chorwat Ivan Gazdek w trakcie meczu NK Jelengrad – Jasenovac kopnął… kurę i ją zabił. Teraz mówi o nim cały świat.

Lewandowski znów zostanie tatą? Po bramce wyraźnie chciał coś przekazać

Bramkowa passa Lewandowskiego nie ustaje. Najciekawsze jednak to, co Robert przekazał po golu. Grający w Bayernie Monachium polski piłkarz strzelił...

zobacz więcej

Do makabrycznego zdarzenia doszło 2 listopada. W półamatorskiej lidze chorwackiej ekipa NK Jelengrad zmierzyła się z Jasenovacem. W trakcie meczu na boisko wbiegły kury. Najintensywniej przepędzać zaczął je 23-letni zawodnik gospodarzy, Ivan Gazdek.

Piłkarz najpierw biegł za uciekającymi ptakami, po czym kopnął jedną z kur. Potem podniósł ją i przerzucił ją przez płot.

Ptak zdechł. Sędzia prowadzący spotkanie uznał, że zachowanie Gazdka było niesportowe. Piłkarz obejrzał czerwoną kartkę i musiał opuścić murawę.

O sprawie zaczęły informować media z całego świata. Gazdek stał się antybohaterem internetu. – Kury ciągle wchodzą na boisko i gra musi być wstrzymywana. Tam jest pełno kału i warunki są niehigieniczne. Pobiegłem za kurami, żeby je przepędzić, machnąłem stopą i przypadkiem zabiłem jedną – wyjaśnił 23-letni Chorwat. – Lubię zwierzęta i sam jestem właścicielem psa oraz dwóch kotów – tłumaczył się.

Kura została przerobiona na gulasz i skonsumowana. Właścicielka zabitego ptaka dostała list z przeprosinami i nową kurę. Władze klubu pewnie niezbyt cieszą się z takiej „sławy” swojego zawodnika, ale nie zamierzają jakoś szczególnie karać Gazdka.

źródło:
Zobacz więcej