RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

„Alarm”: Seks, narkotyki, szatan i zbrodnia

Poniemiecki schron bojowy numer 44 w Halembie, górniczej dzielnicy Rudy Śląskiej – to tu 2 marca 1999 r. doszło do makabrycznego morderstwa. Czworo nastolatków przeprowadziło rytualny obrzęd – było czytanie biblii szatana, palenie czarnych świec i wywoływanie duchów. W jego trakcie w bestialski sposób zamordowano 19-letnią Karinę M. i 18-letniego Kamila W. Mordu dokonali ich przyjaciele. Krew była wszędzie – wspomina Kajetan Berezowski, były dziennikarz „Wieczoru”.

Dariusz Pietrek ze Śląskiego Centrum Informacji o Sektach wskazuje, że Karina, Kamil, Tomasz i Robert regularnie się spotykali i odprawiali satanistyczne rytuały. – Tworzyli fundament tej wspólnoty, organizowali różnego rodzaju „ceremonie”, na których był alkohol, narkotyki, były orgie, składanie krwawych ofiar ze zwierząt – wyjaśnił.

Tej marcowej nocy 20-letni Tomasz S. i 19-letni Robert K. znów złożyli ofiarę, ale tym razem ze swoich przyjaciół. Zbrodnię zaplanowali już pół roku wcześniej. Karinie i Kamilowi zadali kilkadziesiąt ran nożem. Potem próbowali popełnić samobójstwo, ale zabrakło im odwagi, postanowili więc zatrzeć ślady. Tomasz S. został skazany na dożywocie, a Robert K. usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności.




źródło:
Zobacz więcej