RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Dziennikarz „Polityki” ujawnił, co zostało przemilczane w reportażu TVN

Dziennikarz tygodnika „Polityka” twierdzi, że pierwszy opisał temat (fot. REUTERS/Steve Marcus)

W sieci pojawił się apel Janka Rojewskiego. Dziennikarz „Polityki” i autor tekstu m.in. o portalach Pikio.pl i Newsweb.pl skarży się, że jego temat o tzw. fake newsach, jak swój, prezentuje teraz magazyn TVN24 Superwizjer. Dodaje, że ten materiał nie odkrywa niczego nowego, a niektóre kwestie przemilcza, np. to, że Pikio.pl atakuje też PiS.

Posłanka PO: Musimy poszerzyć zasięg TVN, żeby wygrać

– Pytaniem dzisiejszego spotkania powinno być (…) w jaki sposób poszerzyć odbiorców TVN? Ja wiem, że to jest płatny, ja wiem, jaka jest sytuacja,...

zobacz więcej

Rojewski pisze, że jego demaskatorski artykuł o portalach Pikio.pl i Newsweb.pl powstał w sierpniu. Miesiąc później autor miał dowiedzieć się nieoficjalnie, że materiał na ten sam temat robi magazyn TVN24 Superwizjer. Emisja reportażu »„Ludzie to jest, jakby nie patrzeć, też pieniądz”. Farmy trolli zarabiają na fake newsach i hejcie« odbyła się w sobotę.

„Jest oczywiście formalnie bogatszy niż moje śledztwo, ale też nie odkrywa niczego, do czego ja bym nie doszedł. Ba, pomija fakty, które są dla niego niewygodne (to, że Piko uderza także w PiS bo ich celem jest dezinformacja, a nie popieranie konkretnej opcji politycznej)” – pisze w poście dziennikarz.


Rojewski twierdzi, że wielokrotnie dzwonił do Bertolda Kittela z TVN, współautora krytykowanego przez Rojsewskiego materiału. „Nagrywałem mu się na skrzynkę i zostawiałem wiadomości. Pan Kittel nigdy się ze mną nie skontaktował” – pisze dziennikarz „Polityki”. Jak dodaje, portal Newsweb.pl, którym obecnie zajmuje się TVN24 został zamknięty po jego artykule.

Innego zdania jest szef Grupy HGA Media, do której należał m.in. Pikio.pl i Newsweb.pl. Albert Wójcik zapewnił, że strona działała „za plecami” władz firmy i została zamknięta jesienią ub.r. „dzięki informacjom przekazanym przez dziennikarzy programu Superwizjer”.

źródło:
Zobacz więcej