RAPORT

KORONAWIRUS: MAPY, STATYSTYKI, PORADY

Matczak: Po stronie liberalnej pojawiały się elementy myślenia faszystowskiego

Zdaniem Matczaka, narracja środowisk opozycyjnych była „często bardzo agresywna” (fot. arch.PAP/Tomasz Gzell)

– Po stronie niby liberalnej pojawiały się elementy myślenia wręcz faszystowskiego – odpowiedział konstytucjonalista dr hab. Marcin Matczak na pytanie dotyczące sposobu „rozliczenia” obozu rządzącego, któremu zarzucono „łamanie praworządności”. Wskazał na używanie sformułowań m. in. „dorzynanie watahy” i „mohery”. Znany z sympatyzowania z opozycją prawnik dodał jednak, że są to „elementy, którymi społeczeństwo broni się przed zagrożeniem”.

„Zobaczymy, jak będziesz piszczał, gdy wróci do domu”. Prof. atakuje córkę blogera

„Kiedyś mówiłeś ż twoja córka idzie na prawo do Wrocławia, prawda? Wyślę ten twój defekacyjny tekst moim kolegom z Wydziału i poproszę, żeby go...

zobacz więcej

Pod koniec grudnia Matczak wygłosił na Uniwersytecie Warszawskim wykład zatytułowany „Dlaczego w Europie odnawia się autorytaryzm i czy można temu przeciwdziałać?”. Po wystąpieniu zadano mu pytanie, jak powinno wyglądać „rozliczenie” obecnego rządu, za „łamanie praworządności”. Prawnik odniósł się do sprawy komentując retorykę, jaką obrały środowiska opozycji.

– W narracji, którą prowadzimy, nie ma nawet próby zrozumienia, co czują ci ludzie. (…) Takiej społecznej empatii było zbyt mało w całym okresie po roku 1989. Nieraz ludziom wystarczy słowo zrozumienia, powiedzenie: rozumiem, dlaczego tak czujesz, ale historii się nie odwróci – to jest zupełnie inna narracja – powiedział Matczak.

– Proszę pamiętać, że narracja była często bardzo agresywna. Pojawiały się po stronie niby liberalnej elementy wręcz myślenia faszystowskiego o dorzynaniu watahy, wyselekcjonowaniu pewnej grupy społecznej „moherów”, to są też elementy myślenia faszystowskiego – stwierdził, dopowiadając: „One też są elementami, którymi społeczeństwo broni się przed zagrożeniem”.

Zdaniem Matczaka „jest możliwe rozliczenie, którego celem jest pojednanie i jest możliwe rozliczenie, którego celem jest pogłębienie konfliktów”.

Jak stwierdził prawnik, „boi się, że niektórzy nasi politycy chcą wymierzyć sprawiedliwość, która pogłębi konflikt”. – Nie dyskutujemy o tym, czy wymierzyć czy nie wymierzać sprawiedliwości, tylko jak – powiedział Matczak.

źródło:
Zobacz więcej