„Urodziny Hitlera”: TVN miała „zgubić” cenny materiał dowodowy – wynika z pisma prokuratury

Laureaci nagrody, autorzy reportażu "Superwizjera" TVN "Polscy neonaziści" Bertold Kittel (L), Anna Sobolewska (C) i Piotr Wacowski (P) podczas uroczystej gali wręczenia Nagrody Radia ZET im. Andrzeja Woyciechowskiego (fot. arch. PAP/Marcin Obara)

– Cały czas mówił, że trzeba coś zrobić z uchodźcami, bo za dużo „tych ciapaków”, że trzeba zorganizować jakąś akcję, żeby się oni bali – zeznał jeden ze świadków o zachowaniu operatora TVN na tzw. „urodzinach Hitlera”. Co więcej, pracodawca operatora nie przekazuje prokuraturze całości nagrań. Twierdzi, że nie może ich znaleźć.

Prokuratura: Wkrótce kolejne akty oskarżenia ws. „urodzin Hitlera”

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zakończyła już zasadnicze śledztwo i w najbliższym czasie planuje skierowanie aktu oskarżenia przeciwko kolejnym...

zobacz więcej

Sprawą tzw. „urodzin Hitlera”, neonazistowskiej imprezy, na której obecni byli dziennikarka i operator TVN, zajmuje się Prokuratura Regionalna w Katowicach.

Chcąc wyjaśnić wszystkie okoliczności spotkania, które odbyło się w lesie pod Wodzisławiem, Prokuratura Regionalna w Katowicach zwróciła się do stacji TVN o udostępnienie wszystkich nagrań, jakie zarejestrowano podczas imprezy.

„W udzielonej Prokuraturze odpowiedzi, datowanej na 23 stycznia 2018 r., stacja TVN wskazała na trudności, dotyczące odszukania wszystkich nagrań – »ze względu na okres ferii zimowych«. W kolejnym piśmie z dnia 5 lutego 2018 r. telewizja ta poinformowała, że nie udało się ich odnaleźć” – pisze Prokuratura Krajowa w piśmie do dyrektora Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Jolanty Hajdasz.

Śledczy ocenili też, że nagrania realizowane z ukrycia podczas kilkugodzinnego wydarzenia stanowiłyby „obiektywny i bardzo cenny materiał dowodowy”. W odpowiedzi na pytanie portalu tvp.info Prokuratura Krajowa potwierdza, że do 20 grudnia 2018 r. TVN nie przekazała nagrań.

W sprawie istnieje jednak materiał dowodowy w postaci zeznań świadków, a także nagrań wyemitowanych przez TVN. Zdaniem prokuratury, jak napisano w piśmie do dyr. Hajdasz, wynika z nich, że „uczestniczący w spotkaniu dziennikarka i operator TVN odgrywali w nim określoną rolę”.

Operator TVN miał „wznosić rękę w nazistowskim pozdrowieniu”, pozować do zdjęć na tle nazistowskich emblematów, prowokować uczestników do ksenofobicznych i rasistowskich wypowiedzi, a nawet do przemocy.

– Cały czas mówił, że trzeba coś zrobić z uchodźcami, bo za dużo „tych ciapaków”, że trzeba zorganizować jakąś akcję, żeby się oni bali – zeznał jeden z uczestników spotkania. Operator miał też brać aktywny udział we wznoszeniu nazistowskich dekoracji.

źródło:
Zobacz więcej