„Ożarów” na czele gangsterskiej ekstraklasy. Boss gangu unika więzienia

Policja ściga Sajura, ma do odsiadki wyrok (fot. tvp.info/Paweł Chrabąszcz)

Gang ożarowski przejmuje kontrolę nad stołecznym półświatkiem, a co za tym idzie może osiągnąć wiodącą pozycję w Polsce – alarmują policjanci. Jak ustalił portal tvp.info sytuacji tej sprzyja fakt przebywania na wolności Piotra S. ps. Sajur uważanego za bossa „Ożarowa”, który kilka miesięcy temu skończył wieloletnią odsiadkę. Gangster ma jednak poważny problem, od marca ścigany jest listem gończym, ponieważ nie stawił się do więzienia, w którym ma spędzić trzy lata m.in. za udział w grupie mokotowskiej.

„Dax” i „Bolo z Grodziska” z nowymi zarzutami

Jeden z liderów grupy mokotowskiej Zygmunt C. ps. Dax oraz watażka gangu pruszkowskiego Dariusz P. ps. Bolo z Grodziska usłyszeli zarzuty handlu...

zobacz więcej

–„Sajur” to twardy zawodnik o bardzo dobrej pamięci. Po wyjściu miał zacząć odwiedzać swoich byłych towarzyszy, którzy byli mu winni pokaźne sumy. Możliwe, że może chodzić także o zyski z nielegalnych przedsięwzięć dokonywanych przez gangsterów, w czasie pobytu Piotra S. za karatami. A obecnie „Ożarów” ma najsilniejszą ekipę w Warszawie i powiązania z grupami w wielu miastach Polski – mówi jeden z byłych członków gangu ożarowskiego.

Informacje o wpływach gangu ożarowskiego potwierdzają także nieoficjalnie policjanci CBŚP. – To gang mający rozległe sieci produkcji i dystrybucji narkotyków. I jeden z nielicznych, którego boss jest na wolności – mówi oficer CBŚP.

Ścigany

Zdaniem policjantów i prokuratorów Piotr S. ps. Sajur to obecnie jeden z najgroźniejszych stołecznych gangsterów. Gdy przed kilkoma miesiącami wyszedł z zakładu karnego, miał zacząć odbudowywać dawne wpływy. Choć osoby z jego kręgu przekonywały, że zerwał z kryminalną przeszłością.

Plany gangstera może jednak pokrzyżować warszawski sąd. Okazuje się bowiem, że Piotr S. jest od ponad miesiąca ścigany listem gończym. Dlaczego? Powód jest bardzo prozaiczny. S. najwyraźniej nie ma czasu wykonać jednego z ciążących na nim wyroków. – Na mocy postanowienia z dnia 10 marca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zawiesił postępowanie wykonawcze wobec skazanego Piotra S. i zarządził poszukiwanie skazanego listem gończym. Piotr S. nie stawił się do odbycia kary 3 lat pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 12 lutego 2014 r. za czyn z art. 258 § 2 kk czyli udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym – tzw. „grupy mokotowskiej” – poinformowała tvp.info sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie.

Z informacji portalu tvp.info wynika, że poszukiwaniem Piotra S. zajmują się oficjalnie policjanci z Woli. Jednak gangster jest już na celowniku CBŚP.

Bedzio, Bolo i Renifer trafią za kraty? Bossowie „Ożarowa” i Torunia odpowiedzą za handel narkotykami i bronią

Dwaj bossowie gangu ożarowskiego - Paweł B. ps. Bedzio i Dariusz P. ps. Bolo z Grodziska zostali właśnie oskarżeni o udział w hurtowym handlu...

zobacz więcej

Człowiek z „miasta”

Piotr S. ma opinię jednego z najmocniejszych ludzi „na mieście”. W lutym 1998 r. przeszedł do historii polskiej policji jako pierwszy polski przestępca zatrzymany w operacji kontrolowanego zakupu narkotyków. Policjanci udający Polaków z niemieckimi paszportami kupili od gangstera i jego kompanów trzy kilogramy amfetaminy. Za kilogram białego proszku mieli zapłacić prawie 5 tys. dolarów. Narkotyki przyniosła „przykrywkowcom” kurierka. Została zatrzymana. Przy wejściu do hotelu zatrzymano Piotra S. oraz jego kompanów. Boss trafił na siedem lat do więzienia. Gdy wyszedł na wolność, stanął na czele grupy ożarowskiej.

O sile S. świadczy fakt, że z 10 członków gangu ożarowskiego, którzy chcieli się dobrowolnie poddać karze w czasie jednego z procesów, wszyscy się wycofali, gdy dowiedzieli się, że ich towarzysz ma inne zdanie na ten temat. Z kolei jeden ze stołecznych gangsterów zamierzał porwać żonę innego gangstera. W półświatku poszła fama, że miała to być zemsta za to, że boss poderżnął kiedyś gardło temu przestępcy.

– To bardzo inteligentny i przebiegły człowiek. Wykorzysta każdą okazję do zbicia zarzutów. Cieszy się także dużym szacunkiem w półświatku – mówi jeden ze śledczych.

Sąd łaskawy dla mafii ożarowskiej. 19 gangsterów odzyskało wolność

19 członków gangu ożarowskiego zwolnił z aresztu warszawski sąd okręgowy – dowiedział się portal tvp.info. Mężczyźni zostali zatrzymani podczas...

zobacz więcej

Udział w gangu i pirackie oprogramowanie

Piotr S., po początkowym pechu z surowym wyrokiem, miał szczęście do swoich procesów. Przed kilku laty odpowiadał za udział w gangu mokotowskim, podżeganie do zabójstwa mokotowskiego przestępcy, handel narkotykami, pomoc w ukrywaniu „Daxa” a także za… posiadanie nielegalnego oprogramowania. Najpoważniejsze zarzuty przed sądem upadły. Sąd uznał go za winnego niepowiadomienia o planowaniu zabójstwa, pomocy w ukrywaniu ściganego przestępcy oraz posiadania nielegalnego oprogramowania.

O tym, jak mocne mogą być związki Piotra S. z gangiem mokotowskim świadczy fakt, że w lutym 2007 r. został zatrzymany wraz z bossem „Mokotowa” Zbigniewem C. ps. Dax. Ten ostatni ukrywał się wówczas przed policją i tylko najbardziej zaufane osoby miały do niego dostęp.

Narkotykowy „klan” pozbawiony majątku

zobacz więcej

Gang o mocnych korzeniach

„Ożarów” pojawił się na mapie polskiego półświatka już w latach 80. za sprawą jego charyzmatycznego lidera Andrzeja Kolikowskiego ps. Pershing. Grupa z podwarszawskiego Ożarowa zaczynała od włamań do sklepów i rozbojów, by w latach 90. zająć się napadami na hurtownie i transporty z przemycanym spirytusem.

Gang szybko rósł w siłę i w pierwszej połowie lat 90 połączył się z gangiem pruszkowskim. W ramach jednej grupy, „ożarowscy” cieszyli się dużą autonomią, ale musieli oddawać część zysków do wspólnej kasy „Pruszkowa”. Jednak już pod koniec lat 90. doszło do rozdziału grupy ożarowskiej od silniejszego sojusznika.

W nowe stulecie gang wszedł mocno przetrzebiony i ograniczył się do utrzymania wpływów w części Warszawy. Przed kilku laty gang ożarowski przeniósł część swoich interesów do woj. Lubelskiego, głównie do stolicy regionu. Bandyci stworzyli sieć handlarzy i przemytników narkotyków, uruchomili nawet kilka własnych laboratoriów amfetaminowych. Gang ożarowski współpracował także z półświatkiem na Dolnym Śląsku i Pomorzu.

źródło:
Zobacz więcej