Wybory 2020

Jak głosować w specjalnym reżimie sanitarnym [PORADNIK]

Świąteczne symbole na cenzurowanym. „Ktoś mógłby pomyśleć, że to prowokacja”

Część Włochów uważa, że chrześcijańskie symbole mogą prowokować muzułmanów (fot. Antonio Masiello/Getty Images)

Przed świętami Bożego Narodzenia we Włoszech tradycyjnie rozgorzała dyskusja na temat symboli religijnych. Dyrekcja jednej ze szkół wpadła na nietypowy pomysł, a wszystko po to, by nie drażnić radykalnych wyznawców islamu.

„Niebezpieczne treści” w garażowych meczetach. Włosi chcą je zamykać

Angelino Alfano, minister spraw wewnętrznych Włoch, wyjaśnił, że niezbędnym krokiem w walce z islamskim ekstremizmem jest zamknięcie „garażowych...

zobacz więcej

Dyrektor szkoły pod Mediolanem zapowiedział, że zamiast Bożego Narodzenia obchodzone tam będzie „święto zimy”. Wyznaczył je na koniec stycznia, żeby oddalić podejrzenia, że może mieć związek z chrześcijańskimi obrzędami.

Strach po Paryżu

– Gdyby w programie części artystycznej znalazła się chociaż jedna kolęda, ktoś mógłby pomyśleć, że to prowokacja, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w Paryżu – bronił swojej decyzji Marco Parma. Po proteście rodziców, w przyszłym tygodniu do placówki przyjdzie inspektor z kuratorium.

To skrajny przypadek, ale w wielu włoskich szkołach trwają dyskusje o wystawianie szopki czy choinki. Podnoszony jest argument, że dobrowolne wyrzekanie się chrześcijańskich tradycji, to zwycięstwo islamskich fundamentalistów.

źródło:
Zobacz więcej