Kilkadziesiąt telefonów od mieszkańców, którzy
odczuwali wstrząsy ziemi w okolic Żerkowa, Kalisza i Jarocina, odebrali strażacy około
godziny 16 – taką wiadomość dostaliśmy na platformę Twoje Info.
Według strony internetowej Centrum Sejsmologicznego „Euro-Mediterranean” w okolicach Kalisza i Jarocina doszło do wstrząsu na głębokości 8 kilometrów i o sile od 3,7 do 4,2 stopni w skali Richtera.
Wstrząsy były odczuwalne najbardziej w okolicach Żerkowa. Nie ma ofiar tych wstrząsów. Straż pożarna nie odnotowała też żadnych zgłoszeń o stratach materialnych.
–
Jeden z naszych kolegów opowiadał, że przez
kilkanaście sekund czuł, jakby pod ziemia przechodziła morska fala. Ale trzęsienie to nie powinno spowodować żadnych zniszczeń. Odpowiada ono czwartemu stopniowi w skali Richtera a to oznacza, że wstrząsy mogą być odczuwane przez mieszkańców okolic epicentrum, ale nie powinny powodować
zniszczeń materialnych – relacjonował rzecznik wielkopolskiej Straży Pożarnej Sławomir Brandt.
Terytorium Polski nie należy do tzw. obszarów
sejsmicznych. Trzęsienia ziemi występują u nas sporadycznie i są dość słabe.
Mimo to znamy przypadki zniszczeń spowodowanych przez trzęsienia na terenie
Polski. Oto kilka przykładów największych odnotowanych w historii Polski
trzęsień ziemi.
Polska ma dwa główne obszary występowania trzęsień ziemi. Jeden rejon
obejmuje Góry Kaczawskie, Przedgórze Sudeckie, Nizinę Śląską, Wał Trzebnicki
i Nizinę Wielkopolską wzdłuż linii Jelenia Góra-Leszno. Drugi - Kotlinę
Oświęcimską, Wyżyny: Śląską i Krakowsko-Częstochowską wzdłuż linii
Oświęcim-Herby.
Trzęsienia ziemi są to naturalne wstrząsy i drgania skorupy ziemskiej
spowodowane rozchodzącymi się wewnątrz Ziemi sprężystymi falami wywołanymi
przez czynniki naturalne lub w wyniku działalności człowieka (np. zawały
górnicze, podziemne eksplozje nuklearne).
Znaczna część wstrząsów na terenie Polski jest efektem działalności górniczej
(tzw. tąpnięcia).
Szczególnie potężny wstrząs wywołany tąpnięciem w kopalni miedzi ”Rudna” miał
miejsce 21 lutego 2002 r. w Polkowicach na Dolnym Śląsku. W domach popękały
wówczas ściany i rury, poprzewracały się meble, mieszkańców ogarnęła panika.