Pan Sławek Rapijowiec przysłał nam swoje zdjęcie, aby pokazać jak walczy z mrozem. Przez całą zimę jeździ rowerem bez koszulki, ćwiczy na świeżym powietrzu i dzięki temu nigdy nie jest mu zimno. Nigdy też nie choruje.
Wszyscy w czapkach, szalikach i ciepłych kurtkach, chowamy się przed mrozem gdzie tylko się da i ogrzewamy przy koksownikach. Nawet lekarze przypominają, żeby ubierać się na cebulkę. Jednak pan Sławek ma swój własny sposób na mróz – hartuje organizm chodzą bez koszulki.
–
Mnie nie jest zimno, mnie jest nawet gorąco. Naprawdę gorąco – zapewnia internauta.
Pan Sławek radzi, aby pobiegać boso po śniegu przez minutę dziennie. Zapewnia, że to najlepszy sposób, aby się zahartować. Podkreśla, że właśnie dzięki takim zabiegom nie boi się nawet najniższych temperatur.