Wiadomość została wysłana.
Sprawa krzyża doprowadziła do głębokiego podziału w społeczeństwie. Wczorajsze wydarzenia pokazały, że kto sieje wiatr zbiera burze. Nie ma wątpliwości, że spór wywołali politycy. Muszą teraz ten spór rozwiązać.
Na pewno nie powinni dolewać oliwy do ognia. Dlatego krytycznie oceniam inicjatywę SLD, który postanowił zorganizować manifestację przeciwko obecności krzyża. PiS zinstrumentalizował krzyż dla swojego interesu politycznego. Teraz podobnie chce się zachować SLD, wciągając w to jeszcze powagę Konstytucji.
Niestety partie próbują żerować na sporze dla słupków poparcia. W zamian jest potrzebna inicjatywa albo prezydenta Bronisława Komorowskiego, albo prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Gdyby potrafili stać się patronami porozumienia, byłoby to korzystne dla sytuacji, ale również dla nich samych.
Kościół jest w tej sprawie podzielony, tak jak całe społeczeństwo. Jest najmniej winien całej sprawie, co nie zmienia faktu, ze oddano mu niedźwiedzią przysługę. Taktyka powstrzymywania się i rozważnego stania z boku jest słuszna. Gdyby Kościół nierozważne wszedł tren spór, sprawa mogłaby go rozsadzić od wewnątrz. Kościół nie powinien tego sporu rozwiązywać na własną rękę. Może stać się co najwyżej patronem porozumienia, które muszą zawrzeć politycy.
Dr Sławomir Sowiński – politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie