Strona główna » Opinie » Komentarze
Prof. Grzegorz W. Kołodko

Grecja ofiarą stylu życia i banków

Autor: not. DARTH
  • A
  • A
  • A
13:37
22.02.2012
Decyzje ministrów finansów strefy euro w sprawie pomocy dla Grecji nie rozwiążą sprawy. To znowu jest odroczenie na przyszłość tego nabrzmiałego problemu.
Absolutnie nie podzielam entuzjazmu premiera Grecji, że to największe wydarzenie od czasów II Wojny Światowej. Zgadzam się natomiast z tamtejszym ministrem finansów, który stwierdził, że uniknięto koszmaru. W tej fazie, ale nie w ogóle. Dlatego, że to jest tylko przesunięcie problemu na przyszłość.

Jeśli ten straszliwie trudny gospodarczy program oszczędnościowy w Grecji byłby zrealizowany, to w 2020 r., stosunek długu publicznego do własnego społeczeństwa i do zagranicy, będzie wynosił jeszcze wciąż, 120 proc. brutto. To jest zniewolenie narodu greckiego, praktycznie na pokolenie. Grecy się na to nie zgodzą. Będą się buntować i ja się im nie dziwię. Myślenie, że będzie inaczej jest szczytem naiwności politycznej.

Grecy mają prawo się nie zgadzać. Tylko w ciągu minionych trzech lat, wskutek stosowania narzuconej z zewnątrz polityki cięć, ograniczono popyt wewnętrzny przyczyniając się do wzrostu bezrobocia. I ta polityka nie daje skutku. Bo gdyby to było tak, że już pojawiałyby się pozytywne efekty, to może i społeczeństwo greckie byłoby w stanie to zaakceptować. Ale ono dzisiaj dowiaduje się, że trzeba jeszcze bardziej, zacisnąć już ten skrajnie zaciśnięty pas.

Od lat podkreślam, że nie wolno żyć ponad własne możliwości. A Grecy oczywiście żyli na kredyt. Ale zasadniczo wzrost zadłużenia Greków, już nie jest efektem życia ponad stan, bo trudno jest to wmawiać ludziom tam, gdzie jest ponad 20 proc. bezrobocie, a pracy nie ma 48 proc. ludzi młodych.

Skąd się więc bierze narastanie tego długu? Jeszcze trzy lata temu wynosił on 113 proc. PKB, teraz wynosi 163 proc. W ciągu trzech lat następuje lawinowe narastanie długu, w sytuacji, gdy Grecy w sposób dotkliwy ograniczają sobie w sposób dotkliwych dla nich, standard życia.

My zamiatamy pod dywan część problemu. A kolejną część próbujemy przerzucać na greckie społeczeństwo, chroniąc zachodnich, zwłaszcza francuskich i niemieckich, bankierów, którzy robią na greckim dramacie kokosowe interesy. Dlatego, że znakomita część przyrostu tego długu publicznego Grecji, bierze się z irracjonalnie wyśrubowanych odsetek od kredytów, które były udzielało temu krajowi.

Prof. Grzegorz W. Kołodko, Akademia Leona Koźmińskiego, były wicepremier i minister finansów

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: