Strona główna » Magazyn » Po godzinach
Co zapamiętamy z minionego roku?

Polityczny alfabet 2011

Autor: Katarzyna Nowicka
  • A
  • A
  • A
10:58
02.01.2012
Czasem było przewidywalnie, często zaskakująco, a niekiedy nawet szokująco. Jak to w polityce. Ale jedno jest pewne, ubiegły rok był wyjątkowo obfity w wydarzenia. Nowy Sejm, Senat, rząd, polska prezydencja w UE, partyjne rozłamy i powroty...Oto polityczny alfabet 2011 r.
z
Radość w sztabie PO tuż po ogłoszeniu wyniku wyborów parlamentarnych (fot. PAP/arch)
A jak anioł Leszka Millera. Były premier w spektakularny sposób powrócił do polityki. Po wejściu do Sejmu został szefem klubu SLD. Co ciekawe, jak mówił, do kandydowania na to stanowisko namówił go… anioł. Tuż po tych wyborach od razu zaczęto spekulować, że Miller zostanie szefem całego Sojuszu. – Tym razem powiem aniołowi „nie” – zapewniał jednak były premier w jednym z wywiadów. Cóż… anioł miał chyba jednak dużą siłę perswazji, bo Miller szefem SLD został.

B jak berlińskie przemówienie Radosława Sikorskiego. Wywołało gigantyczną polityczną burzę. Szef polskiego MSZ na forum Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej mówił m.in. o UE jako federacji i zachęcał Niemcy do większej aktywności w obronie strefy euro. Za te słowa PiS domaga się postawienia ministra przed Trybunałem Stanu, a politycy tej partii zarzucają Sikorskiemu m.in., że chce, aby „Polacy żyli jak Indianie w rezerwatach”.

C jak czarny koń wyborów czyli Palikot w Sejmie. Choć ostatnie sondaże w kampanii były dla niego przychylne , nikt nie spodziewał się, że Ruch Palikota osiągnie tak dobry wynik wyborczy i stanie się trzecią siłą polityczną w Sejmie. Kontrowersyjny polityk wprowadził do parlamentu grupę szerzej nieznanych nikomu osób, w tym m.in. pierwszą transeksualną posłankę – Annę Grodzką.

D jak degradacja czyli Grzegorz Schetyna poza rządem. To niewątpliwie najbardziej przegrany polityk Platformy. Po wyborach stracił funkcję marszałka Sejmu. Mało tego, znalazł się poza rządem otrzymując na otarcie łez jedynie funkcje szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych. Wtajemniczeni nie kryją, że ta „zsyłka” to kara za zbytnią samodzielność w partii i przypadki krytykowania rządu Donalda Tuska.

E jak expose. Już drugie w karierze Donalda Tuska. Było znacznie krótsze od poprzedniego, ale odbiło się szerokim echem. Premier mówił w ostrym i stanowczym tonie. Przestrzegał przed kryzysem i zapowiedział szereg reform gospodarczych.

F jak fiasko PiS w wyborach. Przegrana partii Jarosława Kaczyńskiego w wyborach parlamentarnych była już szóstą z rzędu. Na dodatek szeregi ugrupowania topnieją. Najpierw odeszli politycy, którzy utworzyli PJN, teraz wykruszają się zwolennicy Zbigniewa Ziobry. Mimo to, Jarosław Kaczyński robi dobrą minę do złej gry przekonując, że będzie jak Wiktor Orban, premier Węgier, który przez lata czekał na zwycięstwo swojej prawicowej partii w wyborach.

G jak Gen. Gromosław Czempiński. Spektakularne zatrzymanie przez CBA byłego szefa UOP było jednym z głośniejszych wydarzeń minionego roku. Katowicka prokuratura apelacyjna w listopadzie postawiła mu zarzut korupcji przy prywatyzacji STOEN. Generał wyszedł wtedy na wolność po wpłaceniu miliona złotych kaucji. Adwokat Czempińskiego złożył do sądu zażalenie na zatrzymanie jako bezzasadne. Z kolei warszawska prokuratura okręgowa badała czy generał przyjął 2 miliony dolarów łapówki w zamian za pomoc w załatwieniu kontraktu na sprzęt telekomunikacyjny. Śledczy nie znaleźli na to dowodów, a sprawę właśnie umorzono z powodu przedawnienia.
fot. TVP
Premier Donald Tusk rozmawia ze słynnym już producentem papryki, który pyta szefa rządu: „jak żyć?!” (fot. TVP)
H jak honor, okręt i szalupy. „Jestem kapitanem statku.Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której podpływają szalupy i ratuję część osób, a resztę zostawiam na pastwę losu. To już nie jest sprawa polityczna, a honorowa”. Tak mówiła w maju ówczesna szefowa PJN Joanna Kluzik-Rostkowska. W efekcie w wyborach płynęła na statku PO. PJN do Sejmu się nie dostało.

I jak in vitro pod Jasną Górą. O ustawę o refundacji zapłodnienia metodą in vitro cały czas spierają się posłowie. Tymczasem sprawę w swoje ręce postanowili wziąć samorządowcy. Jako pierwsza dofinansowanie swoim mieszkańcom zapłodnienia tą kosztowną metodą zapowiedziała Częstochowa.

J jak „Jak żyć, panie premierze?”. To było pytanie, które stało się niewątpliwie hitem kampanii wyborczej. Zadał je przedstawiciel plantatorów papryki, którzy ponieśli gigantyczne straty w nawałnicach. Zrobił to podczas wizyty w poszkodowanych miejscowościach premiera Donalda Tuska. Premier został zaskoczony, a scenariusz wyreżyserowanej wizyty uległ całkowitej zmianie. Za to „Paprykarz” zyskał sławę na całą Polskę. Uaktywnił się też w dalszej części kampanii jedząc wspólny obiad z liderem PiS

K jak krzyż. W ubiegłym roku w centrum uwagi był krzyż na Krakowskim Przedmieściu postawiony tam po katastrofie smoleńskiej. Końcówka 2011 r też upłynęła pod znakiem krzyża, ale tego wiszącego w sali sejmowej. Usunięcia go nie tylko z parlamentu, ale z wszystkich miejsc publicznych, domaga się Ruch Palikota. Wojna na ostre argumenty zwolenników i przeciwników pomysłu trwa.

L jak lojalność nagrodzona czyli Ewa Kopacz nowym marszałkiem. Jedna z bardziej lojalnych osób wobec Donalda Tuska – Ewa Kopacz - awansowała. Po wyborach nie została ponownie ministrem zdrowia, a objęła jedno z ważniejszych stanowisk w państwie – marszałka Sejmu. W przeciwieństwie do resortu zdrowia, który stał się swoistym polem minowym, to prawdziwa oaza spokoju…
Ł jak łódzki sąd. Orzekł wyrok dożywocia w głośnym procesie Ryszarda Cyby za zbrodnię w biurze PiS. 63-letni mężczyzna w październiku ubiegłego roku w łódzkiej siedzibie Prawa i Sprawiedliwości zastrzelił Marka Rosiaka i ranił nożem drugiego pracownika biura, Pawła Kowalskiego.

M jak minister zdrowia z lewicową przeszłością. Jeszcze rok temu nikt się tego nie spodziewał. Były poseł lewicy, Bartosz Arłukowicz został nowym ministrem zdrowia. To prawdziwy transfer roku. Na współpracę z PO zdecydował się jeszcze przed wakacjami, w trakcie kampanii. Jak widać, opłaciło się

N jak nowy rząd czyli gabinet zderzaków. - To jest rząd zderzaków. Czy one wytrzymają cztery lata, czy cztery miesiące – zobaczymy – mówił Donald Tusk przedstawiając skład swojego powyborczego gabinetu. Już na samym starcie aż 11 ministrów premier zdecydował się wymienić. Niektórzy specjaliści mają jednak wątpliwości, wskazując, że część tych tzw. zderzaków nie pasuje do karoserii. Bo ministrem sprawiedliwości został filozof, pracy – lekarz, transportu – politolog, a sportu – ekonomistka. Już niedługo zapewne przekonamy się czy premier wybrał słusznie.

O jak obrona Grabarczyka. To bodaj najbardziej chroniony minister poprzedniego gabinetu. PO wytrwale broniła szefa resortu infrastruktury, Cezarego Grabarczyka przez większość ubiegłego roku odrzucając kolejne wnioski o wotum nieufności wobec ministra. Wybaczono mu takie wpadki jak skandal z nowym rozkładem PKP i problemy z budową autostrad. Poległ, ale dopiero po wyborach

P jak Platforma na bis czyli drugie zwycięstwo PO w wyborach. To chyba największe wydarzenie minionego roku. Po raz pierwszy od 1989 r drugi raz z rzędu wybory wygrała ta sama partia, a na czele rządu stanął ten sam premier, przechodząc tym samym do historii.

R jak recepty i refundacyjna lista leków. Spędzają sen z powiek nowemu ministrowi zdrowia, który zmaga się z protestem lekarzy. Nie chcą oni wpisywać na receptach wysokości refundacji. Wszystko przez zapis, który nakłada na nich karę za wypisanie refundowanego leku osobie nieuprawnionej. Jeszcze więcej szumu wywołała sama lista refundacyjna, na której nie znalazło się wiele specyfików. Poprawki nanoszono w ostatniej chwili.
S jak samobójstwo Andrzeja Leppera. To był prawdziwy szok. Lider Samoobrony, uznawany za polityka odpornego na wszelkie ciosy, powiesił się w warszawskim biurze partii. Wiele osób, zwłaszcza znajomych Leppera, w samobójstwo nie wierzy. Sprawę wyjaśnia prokuratura.

T jak Tuskobus. Wyborczy eksperyment, który zakończył się sukcesem. Na finiszu kampanii premier jeździł po kraju specjalnym autokarem i spotykał się z ludźmi. Nie były to łatwe spotkania. Donald Tusk niejednokrotnie musiał zmierzyć się z płaczącymi kobietami, a także z kibicami, którzy kilka razy stawali na jego drodze.

U jak unijna prezydencja. Trwała pół roku i właśnie się zakończyła. Dla rządu była sukcesem, dla opozycji – oczywiście porażką. W każdym bądź razie unijna prezydencja Polski w UE jest dobrze oceniana przez kraje Wspólnoty, które zmagają się z kryzysem w eurolandzie.

W jak wiek emerytalny. Będzie podniesiony. To jeden z bardziej kontrowersyjnych projektów przedstawionych przez premiera w expose. Donald Tusk zapowiedział, że docelowo, zarówno kobiety jak i mężczyźni, będą pracować aż do 67 roku życia. Sprawa już wywołuje protesty.

Z jak ziobryści.To już całkiem spora grupa byłych polityków PiS, tworzących Solidarna Polskę. Trzon stanowi właśnie Zbigniew Ziobro, a także dwóch innych europosłów - Jacek Kurski i Tadeusz Cymański. W polskim Sejmie SP ma już swój klub. Partia ma powstać w 2012 r , a więc wszystko wskazuje na to, że i w przyszłorocznym alfabecie ziobryści znajdą swoje miejsce...

Na forum

Nawołując do bojkotu Euro 2012 na Ukrainie możemy na dobre...
Polecamy
 
 
Zobacz inne serwisy tvp.pl: